środa, 1 lipca 2026
WydawcaBajka
AutorDorota Gellner
RecenzentMaria Kulik
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2026
Liczba stron62
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 5/2026

Zawsze mnie zachwyca osobisty stosunek autora do książki przez siebie napisanej. Nie inaczej jest w tym przypadku; Dorota Gellner pisze dedykację dla tytułowego czarodzieja, który ocalił od zapomnienia okruchy czasu i stał się źródłem inspiracji pisarki.

Zbiór opowiadań otwiera historia o zaczarowanej księżniczce, mieszkającej, a jakże, w kryształowej wieży. Brakuje jej towarzystwa, wymyśla więc sobie czarodzieja. Nie wystarczy czarodzieja wymyślić, warto by go było poznać. Cóż z tego, kiedy okazuje się, że księżniczka jest niewidzialna, bo niania pomyliła czapeczki. Jak to się kończy, kto w końcu znika, kto zostaje, kto tęskni i jak bardzo – o tym mówi to pierwsze, tytułowe opowiadanie.

Dorota Gellner jest autorką o tak dużym dorobku, że nawet nie będę go tu przytaczać. Przypomnę tylko, że talent, który ma w genach, owocuje zamieszczonymi w tym zbiorku zarówno utworami poetyckimi („Powracające światy”, „Przyjaźń”, „Skrzydła”), jak też prozą (to wspomniany tytułowy „Czarodziej osobisty”, a także historia o oswajaniu smoka) i prozą rymowaną – tak napisane jest opowiadanie o parze staruszków siedzących pod krzakiem bzu oraz „Diamentowa wyspa”, „Pasterka i burza” i wiele innych.

Część z tych utworów ma walory terapeutyczne, tak jest w historii o królewiczu, pogrążonym we śnie. Towarzysząca mu dotychczas w zabawach królewna nie może się z tym pogodzić, żadna rozrywka nie sprawia jej przyjemności. Wprawdzie wydaje się, że z chłopcem nie ma żadnego kontaktu, ale mimo to królewna cały czas czyta mu baśnie z pałacowej biblioteki. I oto pewnego razu królewicz się budzi i okazuje się, że wszystko słyszał i wszystko pamięta! Zakończenie tej opowieści jest nie tylko optymistyczne, ale budzące nadzieję w rodzinach, gdzie zdarzyło się takie nieszczęście, jak śpiączka powypadkowa.

To nie jedyne pozytywne przesłanie, jakie pisarka nam przedstawia. W „Pasterce i burzy” oraz „Odwracaniu żuka” autorka pokazuje, jak jeden prosty gest, taki jak podanie komuś ręki lub uśmiech, sprawia, że cichnie burza i nadchodzi ratunek z nieoczekiwanej strony.

Te piękne, literackie baśnie, krótkie, ale poruszające serce i umysł, bardzo zachwyciły mnie, wytrawną bajarkę, od dawna śledzącą twórczy rozwój pisarski Doroty Gellner. W opowieściach tych mamy cały baśniowy sztafaż, taki jak czarodzieje i królewny, siedem gór i siedem rzek, skrzydła, smoki i inne cudowności. Jednocześnie porzucone, osierocone i źle przez poprzednich właścicieli traktowane smoki znajdują nowy dom i stopniowo się z nim oswajają. Nie muszę dodawać, że drogę do nowego miejsca odbywają w profesjonalnym transporterze. Skojarzenia z adopcją psów ze schroniska nasuwają się same, to są realia, jakie dziecko zna.

Wreszcie ilustracje! Tak dawno nie mieliśmy książki ilustrowanej przez znakomitego artystę Piotra Fąfrowicza. W moim bibliotekarskim życiu miałam okazję obcować z jego pracami wiele razy, przede wszystkim dzięki wydawnictwu Bajka. Był też taki błogosławiony czas, gdy istniało wydawnictwo FRO9, którego Fąfrowicz był współwłaścicielem. Cieszę się, że mogłam wręczać nagrody w konkursie „Książka Roku PS IBBY” dla „Leona i kotki” i wielu innych.

Czy jest szansa na to, by takie opowieści pojawiały się częściej? Komu możemy to zawdzięczać, kto będzie naszym czarodziejem w codzienności? Autorka nie pozostawia złudzeń, ale też daje nadzieję i zwraca się z apelem – słuchajcie czarodziejów, których macie na wyciągnięcie ręki! To są nasi dziadkowie i babcie, pełni piękna i kruchości, jakiej nabyli z wiekiem. Mają w rękach czarodziejskie różdżki (niektórzy mówią na nie „laska”) i noszą w sobie historie z dawnych lat. Czasem coś mówią, ale nie każdy ich słyszy. Czarodziej nie tylko słyszy, ale i słucha, a to nie to samo. Dlatego autorka apeluje do czytelników – słuchajcie czarodziejów i zapisujcie te historie, tylko tak ocalimy pamięć o czasach, które minęły i nie powrócą, i o ludziach, których nie ma i już się nie pojawią.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ