Poniedziałek, 15 czerwca 2020
WydawcaNor Sur Blanc
AutorGiles Milton
TłumaczenieMarek Fedyszak
RecenzentPiotr Dobrołęcki
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2020
Liczba stron576
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 5/2020

Dzień 6 czerwca 1944 roku, który był pierwszym dniem lądowania aliantów w Normandii, czyli największej inwazji morskiej w historii, jest już dobrze opisany w literaturze. Najsłynniejszą książką jest z pewnością „Najdłuższy dzień” Corneliusa Ryana, na podstawie której w 1962 roku powstał nagrodzony dwoma Oskarami jeszcze bardziej słynny film. Książka jak i film długo były wstrzymywane w Polsce przez cenzurę, pierwsze polskie wydanie książki ukazało się dopiero w 1979 roku nakładem Czytelnika. Podobno chodziło o ukazany obraz potęgi militarnej zachodnich aliantów, kontrastujący ze skromnie wypadającym w tym zestawieniu uzbrojeniem i  wyposażeniem sił na froncie wschodnim, prezentowanym w sowieckich i polskich filmach.

Tym razem otrzymaliśmy książkę napisaną w sposób szczególny, bez prezentowania strategii i podkreślania działań głównych dowódców, chociaż też są tu obecni, przedstawiającą dramatyczne wydarzenia z punktu widzenia uczestników inwazji oraz niemieckich obrońców na wybrzeżu Normandii. Dzięki temu otrzymujemy przejmujący zapis stworzony z mozaiki setek epizodów, który tworzy niezwykle sugestywny obraz tej wielkiej bitwy.

Metoda przyjęta przez autora jest dobrze znana polskim czytelnikom z monumentalnego reportażu o bitwie o Monte Cassino pióra Melchiora Wańkowicza.

Lektura „D-Day” mocno wciąga czytelnika, chociaż wymaga od niego dużej orientacji w śledzeniu dziesiątków kolejnych epizodów. W dniu inwazji do wybrzeży Normandii zmierzało „co najmniej 6939 okrętów, w tym cztery tysiące łodzi desantowych”, na których stłoczono 165 tys. żołnierzy i 20 tys. pojazdów opancerzonych. Lotnictwo alianckie, największa w historii flota powietrzna, odbyło tego dnia 14.075 lotów operacyjnych, a niemieckie zaledwie 139, co dobitnie świadczy o miażdżącej przewadze w powietrzu.

Polska edycja jest bardzo starannie przygotowana, świetnie czyta się przekład Marka Fedyszaka, a na uznanie zasługuje również opracowanie graficzne Tomasza Leca. Zwraca uwagę dokumentalna fotografia na okładce, która przedstawia zadziwiający epizod, gdy z barki desantowej schodzą żołnierze dowodzeni przez „szalonego sukinsyna” lorda Sworda, a wśród nich dudziarz Bill Millian, który nie zważając na ostrzał, zagrzewał swym instrumentem żołnierzy szturmujących plażę Sword.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.
OCEŃ KSIĄŻKĘ
escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort