środa, 22 marca 2017
WydawcaBosz
AutorJacek Malczewski
Recenzent(PD)
Miejsce publikacjiOlszanica
Rok publikacji2004
Liczba stron96


Spuścizna po jednym z najwybitniejszych
polskich malarzy była ogromna i liczyła blisko dwa tysiące obrazów olejnych‚ z czego zachowało się około tysiąc dwieście dzieł zgromadzonych
w muzeach i kolekcjach prywatnych. Najwięcej prac znajduje się w Muzeach Narodowych Poznania‚
Warszawy i Krakowa. Kolekcja lwowska‚ licząca sześćdziesiąt osiem płócien artysty oraz akwarele
i rysunki‚ jest mniej znana‚ a warta upowszechnienia. Część przechowywanych we Lwowie obrazów
Malczewskiego pochodzi z kolekcji jego przyjaciela Piotra Dobrzańskiego i obejmuje między innymi kilka interesujących portretów‚
część pochodzi ze zbiorów Lubomirskich oraz Ukraińskiego Muzeum Narodowego.

Autorzy albumu prezentują większość
prac w oryginalnych ramach‚ co nadaje reprodukcjom wyjątkowego uroku‚ gdyż ramy były szczególnie dobierane do treści – jak chociażby w przypadku kilku tryptyków – a jednocześnie
stanowią świadectwo gustów
estetycznych epoki‚ w której Malczewski tworzył. Miłośnikom twórczości artysty z pewnością wielką radość sprawią akwarele‚ szczególnie pejzaże‚ które rzadko występują‚ jak pisze we wstępie Dorota Suchocka‚ jako samodzielny temat malarski u Malczewskiego.

Album jest drugim z kolei w nowej serii wydawniczej Bosza‚ po rysunkach
Bruno Schulza‚ a wkrótce ma się ukazać zbiór prac Władysława Hasiora‚ co może być znaczącym wydarzeniem artystycznym. Z drugiej
strony dobrze byłoby‚ gdyby wydawca kontynuował prezentację wielkiego zasobu lwowskich galerii‚ w dużej mierze świadectwa naszej kulturalnej tradycji.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ
Rynek książki
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.