Czwartek, 7 lipca 2022
WydawcaWydawnictwo Literackie
AutorOlga Tokarczuk
RecenzentEwa Tenderenda-Ożóg
Miejsce publikacjiKraków
Rok publikacji2022
Liczba stron398
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 6/2022

Görbersdorf (dzisiejsze Sokołowsko na Dolnym Śląsku) to wieś, w której działa jedno z pierwszych na świecie i słynne w całej Europie specjalistyczne sanatorium leczące choroby „piersiowe i gardlane”. To tu jesienią 1913 roku ze Lwowa przybywa Mieczysław Wojnicz, student inżynierii wodno-kanalizacyjnej. I to tu ma początek proces przemiany młodego człowieka, poznawania własnej tożsamości. Jako jeden z kuracjuszy staje się uczestnikiem dysput o życiu. Niestety męskie rozważania przesiąknięte są mizoginią. Czytelnik szybko orientuje się, że to nie jest miejsce przyjazne kobietom. „Badania naukowe wykazały, że kobiecy mózg funkcjonuje zupełnie inaczej, a nawet ma inną budowę. Przede wszystkim jest to kwestia rozmiaru, a zarazem uwypuklenia innych sfer. Tam, gdzie u mężczyzny mieści się wola, u kobiety mamy pożądanie. Tam, gdzie mężczyzna ma rozumienie liczb i ogólnie struktur, u kobiety znajduje się macierzyństwo” – peroruje jeden z bohaterów, dodając, że mózg kobiet jest „po prostu mniejszy”. A inny stwierdza: „Swoją drogą, gdy czasem rozmawia się z kobietami, można odnieść wrażenie, że odpowiadają sensownie i myślą tak jak my. A to jest złudzenie. One imitują nasz sposób komunikacji i niektóre, trzeba przyznać, są w tym bardzo dobre”. Pojawia się też określenie „kłopotliwa płeć”.

Tak mieszkańcy Pensjonatu dla Panów, najróżniejsze oryginały męskie, próbują Wojniczowi objaśniać reguły tego świata, chcą ukształtować jego osobowość na ich modłę. Racząc się przy tym nalewką Schwärmerei z tajemniczych grzybków. Ale Mieczysław czuje, że nie należy do tego świata, indoktrynacjom stawia opór.

Olga Tokarczuk wyjaśniła w nocie autorskiej, że włożyła w usta bohaterów „Empuzjonu” cytaty i poglądy głoszone m.in. przez Conrada, Darwina, Freuda, Sartre’a, Schopenhauera czy Yeatsa.

A sam tytuł książki? Jak tłumaczy autorka w jednym z wywiadów, jest „jakimś wariantem »sympozjonu«, czyli platońskiej uczty mędrców. Słowo ma też jednak związek z empuzami, boginiami strachu z greckiej mitologii. Można więc próbować tłumaczyć ten tytuł na przykład jako »ucztę bogiń lęku«”.

Jest jeszcze podtytuł – „horror przyrodoleczniczy”. Nasz młody bohater już pierwszego dnia dowiaduje się, że żona gospodarza pensjonatu popełniła samobójstwo. Ale w najbliższym sąsiedztwie co roku w okolicach listopada zdarzają się trudne do wyjaśnienia przypadki śmierci. „Ginie człowiek, czyli mężczyzna”. Jego ciało zostaje brutalnie rozszarpane. Dzieją się tu rzeczy niepokojące i niezwykłe, swój udział ma też i przyroda, autorka przypisała jej należyte miejsce, w przeciwieństwie do jedzenia, które wydaje się doświadczeniem traumatycznym. I tych warstw, sposobów odczytywania powieści jest wiele.

„Empuzjon” jest więc i szczerą zachętą do sięgnięcia po „Czarodziejską górę”, Olga Tokarczuk nie kryje fascynacji książką Thomasa Manna. Obie powieści łączy czas i miejsce akcji, ale też konstrukcja bohatera, obie lektury skłaniają do refleksji nad kondycją intelektualną i moralną świata. A ten nie jest wcale czarno-biały, zdaje się mówić Noblistka, ważna jest różnorodność, nie dajmy się wtłaczać w ramy, jakie narzucają nam inni. To, co najistotniejsze, leży w tym, co jest niewidoczne, głęboko skrywane.

 

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ