Sobota, 14 marca 2026
WydawcaKropka
AutorHanne Gjerde
TłumaczenieMarta Dybula-Ŏstholm
RecenzentMaria Kulik
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2025
Liczba stron208
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 2/2026

Festiwal literatury norweskiej trwa w najlepsze, mamy nową autorkę i nową tłumaczkę. Cieszy mnie, że ten język jest coraz bardziej popularny wśród tłumaczy, możemy się spodziewać kolejnych utworów dla starszych i młodszych. Recenzowana niedawno w naszym miesięczniku książka „Oskar i ja” Marii Parr (numer 11/2025) osadzona była w realiach codzienności, tu mamy powieść akcji, która balansuje między realizmem a fantazją.

Któż z nas nie lubi zanurzać się w nierealny świat i wędrować przez kolejne, wchodząc na następne poziomy narracji? Radość i fascynacja są podwójne, gdy ma się mamę programistkę i wchodzimy do gry, którą wspólnie stworzyliśmy. Takiej książki jeszcze nie miałam w ręku, a choć nie jestem fanką gier komputerowych, czytałam tę powieść fantasy z wielkim zainteresowaniem.

Zaczynamy od dramatycznych realiów, zawartych w komunikacie policji; dotyczy on zaginionego chłopca, który będzie bohaterem naszej opowieści. Informacje o zaginięciu – a właściwie zniknięciu – Kiana przekazał policji jego ojciec. On także opowiada o tragicznych wydarzeniach, które zaciążyły na psychice chłopca i, być może, przyczyniły się do jego zaginięcia.

Historia opowiedziana policjantom dotyczy choroby nowotworowej mamy, niestety zakończonej jej śmiercią. Kian nie może się pogodzić z tym, że nigdy nie zjedzą razem obiadu, że nie opowie jej, co zdarzyło się w szkole, nie przytuli się do niej wieczorem, a przede wszystkim, że nie zagrają w żadna grę, zwłaszcza w tę, którą sami stworzyli.

Świat gier komputerowych to jedyna rzeczywistość, w której Kian czuje się swobodnie i spędza, ku zgryzocie ojca, całe dnie, a nawet część nocy. Kiedy uda mu się zasnąć, często śni mu się, że szuka mamy w gęstym lesie i nie może jej znaleźć.

Ale oto pewnego wieczoru, gdy błądzi po ekranie, na którym miga logo Eternity, pojawia się okienko wiadomości podpisane nickiem „Aronoel”. Takie imię nosiła mama jako uczestniczka tej gry! Czy to zaproszenie, aby zanurzyć się w wirtualny świat? Czy to nie pułapka albo atak hackerski? Kian postanawia podjąć ryzyko, zabezpiecza plik, wykonując kopię zapasową, i wciska „play”…

…i oto leży na trawiastej polanie, rozpoznaje to wszystko, co zna z innych gier, Minecrafta czy Angry Birds. Chłopiec coraz bardziej zdaje sobie sprawę, że razem z mamą zostali uwięzieni w grze Eternity, dowiaduje się też, że ma 24 godziny na uwolnienie, ale do tego czasu musi odnaleźć mamę.

Tymczasem ojciec Kiana wraz z policją próbują ustalić, co stało się z chłopcem. Nie jest to łatwe, bo chociaż pokój jest pusty, to telefon został, brak w nim śladów jakiejkolwiek aktywności, zostały też pieniądze.

W świecie gry Kian nadal szuka mamy, dostaje wiele cennych wskazówek, poznaje interesujących ludzi, ale także największe zagrożenie, jakim dla Eternity jest wąż Snake (będzie okazja, aby się z nim zmierzyć!), wreszcie odnajduje wymyślone przez siebie i mamę pluszowe przytulanki (Klopsa i Klapsa). Jednakże dopiero spotkanie z Asuną, tajemniczą mieszkanką leśnej chaty, przyspieszy chwilę, gdy mama i syn znowu się zobaczą.

Lecz jaką drogę wybierze Kian? Czy wróci do realiów Prawdziwego Świata, który wszak istnieje? Czy po wypiciu eliksiru zapomnienia pozostanie w Eternity wraz mamą, porzucając ojca?

W tym momencie pojawiają się pytania egzystencjalne – do jakiego świata chcemy należeć? Gdzie tak naprawdę chcemy żyć? Tak jak poprzednio Kian nie mógł się pogodzić z nieobecnością mamy, tak teraz perspektywa pozostania w świecie Eternity oznacza rozłąkę z ojcem. Będzie brakować mu naleśników na śniadanie, kłującego zarostu, noclegów pod namiotem…

Bez obaw, drodzy czytelnicy! Nie będzie spoileru, nie zdradzę zakończenia, zapewnię tylko, że jest pozytywne, co nie znaczy, że mama wróci do świata żywych. Ważne jest na pewno, że ucieczka do wirtualnego świata nie rozwiąże naszych problemów, a budowa relacji z ludźmi przynosi nam emocjonalne i duchowe owoce, takie jak harmonia ze światem, wewnętrzny spokój, zdolność panowania nad sobą i wiele innych. Oby dobra literatura pomagała nam w osiągnięciu takich celów!

[buybox-widget category=”book” ean=”9788368265712″/]

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ