Czwartek, 26 września 2019
WydawcaEdipresse Książki
AutorGołda Tencer, Katarzyna Przybyszewska-Ortonowska
RecenzentEwa Tenderenda-Ożóg
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2019
Liczba stron584
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 9/2019

Kobieta-orkiestra, niezwykle aktywna na wielu polach, aktorka, popularyzatorka kultury żydowskiej i strażniczka pamięci i dziedzictwa żydowskiego, pomysłodawczyni Festiwalu Kultury Żydowskiej Warszawa Singera, dyrektorka Teatru Żydowskiego im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie, jedynego teatru w Polsce wystawiającego spektakle nie tylko w języku polskim, ale również w jidysz. Ukochanego teatru, w którym poznała swojego przyszłego męża i po którym przejęła kierownictwo nad placówką. Dziś niestety nie ma swojej siedziby, a Gołda Tencer z rozżaleniem przyznaje, że została oszukana, i to przez Żydów. Grunt przy placu Grzybowskim, który należał do Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, został sprzedany firmie deweloperskiej Ghelamco. Teatr został wyburzony, na jego miejscu stoi parking.

Gołda Tencer wraz z zespołem wypełnia obecnie misję artystyczną w rozmaitych lokalizacjach w Warszawie, ale pojawiła się iskra nadziei, bowiem władze stolicy zapowiedziały, że Teatr Żydowski będzie miał swój dom na ulicy Próżnej.

Jej życiorys i dokonania są szczególne. Jak sama o sobie mówi, należy do „pokolenia poholokaustowego”. Urodziła się w 1949 roku w Łodzi, „żydowskiej Ziemi Obiecanej”, gdzie spędziła szczęśliwe i pełne dostatku dzieciństwo. Rodzice niechętnie i niewiele mówili o wojennej traumie („historię taty składałam latami z zasłyszanych przypadkowo słów i wspomnień”). Uczęszczała do podstawówki i liceum imienia Icchaka Pereca, w której pielęgnowano tradycję żydowską. Karierę teatralną rozpoczęła tuż po maturze w Teatrze Lalek Arlekin w Łodzi. Potem wyjechała do Warszawy, aby grać w Teatrze Żydowskim. Zamieszkała w teatralnej garderobie, pod pokojem księgowości, w którym mieszkał jej przyszły mąż, Szymon Szurmiej. To właśnie on został jej mentorem i nauczył ją warsztatu.

Za swój największy zawodowy sukces uważa zorganizowanie wystawy „I ciągle widzę ich twarze” z ponad 9 tys. fotografii polskich Żydów. „Chcę opowiadać o ludziach, którzy sami już o sobie opowiedzieć nie mogą” – mówi bohaterka książki i przywołuje słowa Grigorija Kanowicza, które bardzo wzięła sobie do serca: „ojczyzną Żydów jest pamięć”.

Walorem publikacji jest bardzo barwna narracja, gwarantująca poznanie nietuzinkowych postaci, żydowskich obyczajów. Biografia stała się również pretekstem do opowiedzenia o Polsce i o naszych skomplikowanych ostatnich dziesięcioleciach – m.in. jak kolosalną katastrofę przyniosło haniebne przemówienie Władysława Gomułki. W następstwie antyżydowskiej nagonki rozpętanej w marcu 1968 roku Polskę opuściła kilkunastotysięczna fala uchodźców.

Otrzymaliśmy wspaniale napisaną, zredagowaną – i dodajmy do tego świetnie zilustrowaną – biografię kobiety, która, jak powiedział o niej Szewach Weiss, jest łącznikiem między pokoleniem przedwojennym, wojennym, poholokaustowym a pokoleniem młodych Żydów.

Rating: 10.0/10. From 1 vote.
Please wait...
OCEŃ KSIĄŻKĘ