Wtorek, 1 lipca 2025
WydawcaZakamarki
AutorKristina Sigunsdotter, Ester Eriksson
TłumaczenieAgnieszka Stróżyk
Recenzent(pd)
Miejsce publikacjiPoznań
Rok publikacji2025
Liczba stron108
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 6/2025

Druga opowieść z serii o dorastającej Humli Hansson. Poprzednio poznaliśmy „Sekrety” jej bohaterki, teraz spędzamy razem z jej najbliższą przyjaciółką świąteczne – grudniowe – ferie w Hiszpanii. Wydawca zapowiada, że „tom trzeci w przygotowaniu”. Z pewnością również będzie czytany z zainteresowaniem przez rówieśniczki Humli, może też przez niektórych rówieśników. A może i przez starsze pokolenie, które sporo może się dowiedzieć o życiu, myśleniu i zachowaniu nastoletnich bohaterek – tytułowej Humli i jej najserdeczniejszej przyjaciółki Nour.

Chociaż młode panie są Szwedkami, to z pewnością ich problemy są zbliżone do tych, z którymi mierzą się rówieśniczki z wielu krajów Europy. Również z Polski. Pozornie chropowata narracja dobrze się czyta i udanie pokazuje trudności, z jakimi zderzają się obie dziewczyny. Nie chodzi tylko o to, że jednej z nich „urosły już prawie piersi i włosy pod pachami”, a druga „wygląda jak jakiś megawysoki dzieciak”, na którego mówią „deska – bo jest wysoka i płaska”. Nie brak jest odniesień do spraw seksu, podanych czasem odważnie, ale zawsze z dużym umiarem, więc nie rażą.

Bohaterki z rodziną Humli wyjeżdżają na świąteczne wakacje do Hiszpanii. I to pociągiem, a do tego przez Paryż, gdzie zwiedzają Luwr i celnie opisują najsłynniejsze eksponaty – rzeźbę Wenus z Milo i oczywiście Mona Lisę. Narracja podana jest nie tylko w tekście, ale też w grafice, dzięki czemu – dla przykładu – dowiadujemy się, że w Paryżu dziewczynki „nie zdążyły wjechać na wieżę Eiffla, przejść się po Montmartrze, żeby pooglądać sztukę, zjeść francuskiego sera i zjeść ślimaków”. Takich wliczeń, a nawet diagramów jest znacznie więcej. Na przykład: „wykres tego, czego nienawidzę na wuefie”, z czym harmonijnie koresponduje stwierdzenie, że „zmuszanie kogokolwiek do skakania przez kozła powinno być prawnie zakazane”.

Koniecznie trzeba też odnotować takie stwierdzenia jak „trochę sadełka świetnie robi na zmarszczki!”, a także, że jeżeli w mieszkaniu jest taki porządek, że „można pomyśleć, że tam nikt nie mieszka”, to „tak zwykle wyglądają mieszkania psychopatów. Albo seryjnych morderców”. Odkrywcze! I z tym wszystkim świetnie poradziła sobie tłumaczka, jak w wielu innych książkach i książeczkach poznańskiego wydawcy.

[buybox-widget category=”book” ean=”9788377762738″/]

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ