środa, 31 lipca 2019
WydawcaVis-á-vis Etiuda
AutorAntoni Pieńkowski
Recenzent(et)
Miejsce publikacjiKraków
Rok publikacji2018
Liczba stron290
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 7/2019

Autor obchodził niedawno 55-lecie pracy twórczej. Odnajduje się w wielu gatunkach – jest poetą, prozaikiem, dramatopisarzem i eseistą. Na koncie ma kilkanaście publikacji. Tkając nić narracji niejednokrotnie posiłkował się autopsją. Nie inaczej jest teraz. Najnowszym zbiorem opowiadań dokumentuje własne wspomnienia z dzieciństwa i młodości oraz z już dorosłego życia. I nie są to tylko idylliczne obrazki. W zakamarkach jego pamięci utkwiły mało wzniosłe wydarzenia zwłaszcza z okresu transformacji. Kapitalizm zniszczył mu zdrowie, „Polska Ludowa zniszczyła mi młodość”.

Był wtedy dziennikarzem, pisał dla gazety pod „zielonym sztandarem”, związanej z ruchem ludowym. Wiedział, o czym pisał, był bowiem synem chłopa, kułaka – jak niejednokrotnie podkreśla, z podłomżyńskiej wsi. Praca w redakcji była jego marzeniem, jednym z trzech. Marzył też, by zostać pilotem i pisarzem. Potem też marzył o żonie. Tylko jednego nie udało mu się spełnić, czego nie żałuje – nie latał w przestworzach. Wiódł dobre życie, dużo jeździł za sprawami rolników, bronił piórem ludzi skrzywdzonych, stał po stronie szarego człowieka, aż sam znalazł się w ciężkiej sytuacji. Zwolniono go, mimo że był jedynym żywicielem rodziny. Zaznał biedy, rozgoryczenia, upokorzenia. Po latach wraca do tego czasu. Jego szczerość jest momentami szokująca, ale trzeba odczytywać je jako ostrzeżenie, naukę.

Rzecz bardzo osobista, sentymentalny powrót autora do lat dziecinnych, wspomnienia smaku gruszek zrywanych za pomocą bosaka, lektur ówczesnej prasy – „Sztandaru Młodych”, „Zarzewia”, „Nowej Wsi”, pierwszych zauroczeń i fascynacji, wreszcie upragnionej miłości.

Zbiór opowiadań podzielony jest na dwie części. Pierwsza – z galerią ciekawych postaci – obraca się wokół współczesności i druga – autobiograficzna. Obie niosą refleksję nad ludzkim losem.

Autor, choć boleśnie dotknięty przez los, nie załamał się, poświęcił się pracy pisarskiej. Być może wyznaje zasadę bohatera jednego z opowiadań, „że warto być zawsze optymistycznie nastawionym do życia, cieszyć się – aż do przesytu – jego wszelkimi urokami, być otwartym do życia. Każdy, kto czyni dobro dla innych, obdarza ich w każdej sekundzie życia promiennym uśmiechem, zawsze – wcześniej czy później – spotka się wyrazami szacunku czy sympatii”. Bierzmy z niego przykład.

No votes yet.
Please wait...
OCEŃ KSIĄŻKĘ