
„Jaś i Małgosia” to niezwykłe spotkanie klasycznej baśni z wyobraźnią mistrza grozy. Stephen King nie tworzy jednak całkowicie nowej wersji historii rodzeństwa zagubionego w lesie, lecz pozostaje zaskakująco wierny Grimmowskiemu oryginałowi. Stworzył własną interpretację słynnej baśni, dostosowując ją do gotowych już ilustracji. Nie byle jakich! W 1997 roku amerykański autor i ilustrator książek dla dzieci Maurice Sendak opracował scenografię i kostiumy do XIX-wiecznej opery o Jasiu i Małgosi. To one posłużyły za kanwę książki. Kinga zachwyciły szczególnie dwie ilustracje, o czym pisze we wstępie: „jedna przedstawiała podłą wiedźmę, która leci na miotle, a na plecach ma worek z porwanymi dziećmi, druga – słynny domek z piernika zmieniający się w straszliwą twarz. Chciałem to opisać! Moim zdaniem to właśnie kwintesencja tej baśni – oraz baśni w ogóle: słoneczna fasada, straszliwe, mroczne wnętrze i odważne, zaradne dzieci. Ja sam w pewnym sensie przez większość życia piszę o takich dzieciach jak Jaś i Małgosia”.
Obrazy w tej książce robią ogromne wrażenie. Szczególnie zapada w pamięć piernikowy domek, daleki od cukierkowych wizji znanych z dziecięcych adaptacji. Bardziej przypomina koszmar niż bajkową chatkę pełną słodyczy. King nazywa go „okropnym magicznym domem” i trudno o lepsze określenie. Ta chatka bardziej straszy, niż kusi, a czytelnik od początku czuje, że za lukrowaną fasadą kryje się coś potwornego.
Autor „Lśnienia” dodaje do historii kilka własnych akcentów. W jego wersji Jaś doświadcza proroczego snu o wiedźmie, a sama czarownica ma pożółkłe oczy, a nie czerwone, tylko dokładnie takie, jakie nadał jej ilustrator. Zmienia się również zakończenie wątku macochy: zamiast umrzeć, zostaje przepędzona przez ojca dzieci. Są to jednak subtelne modyfikacje, które nie niszczą ducha oryginału – delikatnie wzmacniają atmosferę grozy, ale też wydobywają z historii życiową mądrość. U Kinga pojawia się zdanie wypowiedziane przez Małgosię: „Chłopcy myślą o skarbach, a dziewczynki myślą o tym, co w życiu ważne”.
Pięknie wydana, mroczna i bardzo klimatyczna interpretacja klasycznej baśni zachwyci zarówno fanów Stephena Kinga, jak i czytelników, którzy chcą zobaczyć, jak niepokojące potrafią być dawne baśnie braci Grimm.











