
Kilka lata temu autor – w duecie z Marcinem Michalskim – gruntownie zaprezentował polskim czytelnikom Wyspy Owcze. Tym razem – już w pojedynkę – wybrał się na znacznie bardziej egzotyczną wyprawę. Pitcairn to ułamek lądu na Pacyfiku, położony piętnaście tysięcy kilometrów na południowy wschód od Londynu. W 1790 roku do brzegów przybił tam brytyjski okręt „Bounty”, na pokładzie którego doszło do rebelii załogi. Buntownicy zeszli na tamtejszą ziemię, zapuszczając w niej korzenie. Znalazło to odbicie w kilku głośnych produkcjach filmowych z udziałem takich gwiazd kina jak: Errol Flynn, Clark Gable, Charles Laughton, Marlon Brando, Trevor Howard, Richard Harris, Mel Gibson, Anthony Hopkins, Laurence Olivier, Daniel Day-Lewis, Liam Neeson, Edward Fox…
Do dziś żyją na Pitcairn – izolując się od świata – potomkowie marynarzy, osiedleńców sprzed ponad dwustu laty. Kilka razy w roku na redzie cumują statki, niewiele częściej do portu dobijają żaglówki, zaś tubylcy spoglądają na przybyszów nader kosym okiem.
Brytyjskiego dziennikarza deportowano, gdy był jeszcze na trapie. Podobnie potraktowano francuskiego podróżnika oraz włoskiego fotoreportera, a australijską reporterkę spotkały groźby śmierci…
Wasielewski dostał się tam fortelem. Udawał antropologa badającego żeglarskie sagi. Co usłyszał i zobaczył na tej tajemniczej wyspie, skrzętnie – i z polotem – relacjonuje w swej książce.











