
Prawie rok temu chwaliłam książkę Beaty Biały „Męskie gadanie”, dlatego z nadzieją sięgnęłam po kontynuację cyklu. Tym razem „na leżance” spowiadają się kobiety. Ich nazwiska i twarze są znane z pierwszych stron magazynów lifestylowych. Co prawda bohaterki książki dotykają większości znanych nam powszechnie problemów, ale jednak nie wyczerpują puli „babskich” spraw. Podtytuł książki: „O tym, co boli, zachwyca, wzrusza, złości, dodaje skrzydeł i wszystkim tym, o czym rozmawiają (i nie rozmawiają ) kobiety”, jednak zaciekawia. Katarzyna Bosacka, popularna dziennikarka, mówi o porzuceniu i zdradzie. Natalia Bukowiecka, multimedalistka olimpijska, opowiada o lęku przed porażką, aktorka Anna Cieślak – o odwadze w aktorstwie i miłości do dużo starszego mężczyzny, Ewa Farna – o poszukiwaniach spokoju w najbardziej niespokojnym biznesie świata, czyli w show biznesie. 32 Marianna Gierszewska, aktorka, bez tabu pokazuje świat ludzi skazanych na worek stomijny. Joanna Koroniewska wspomina koszmarne dzieciństwo, z którego czerpie siłę. Piosenkarka Alicja Majewska mówi o nieustannej wdzięczności, którą odczuwa i praktykuje wobec świata, a psychoterapeutka Katarzyna Miller – o palecie odczuć wściekłości i umiejętności jej rozbrajania i zarządzania nią. Irena Santor spowiada się z wysiłku szukania i znajdowania radości. Anna Seniuk wypowiada się o sztuce empatii w aktorstwie i poza nim, Danuta Stenka – o lęku przed upływem czasu i akceptacji przemijania. Bogna Sworowska opowiada o stawaniu się wolną i niezależną, Ewa Wachowicz – o lekcjach pokory, które odbiera przez całe życie, Dorota Wellman – o szczerości, prawdzie i byciu autentyczną w każdej sytuacji, Marieta Żukowska – o odpuszczaniu perfekcjonizmu. Agnieszka Więdłocha zwierza się z targających nią wątpliwości w świecie pełnym niepokojów.
Sylwetki szesnastu znanych kobiet przedstawione są nie za pomocą historii miłosnych i sensacyjnych plotek, ale w oparciu o rozmowy o emocjach – trudnych, głęboko przeżywanych, ważnych. Czasami Beata Biały ociera się w swoich pytaniach o patos i zbytnią egzaltację. Większość bohaterek to aktorki, osoby uprawiające specyficzny zawód, często narażone na publiczną ocenę i przez to zmuszane do odsłaniania swoich głęboko ukrywanych emocji, ale sprawiające wrażenie dobrze przygotowanych do odpowiedzi. Czy można rozszerzyć ich refleksje na kobiety uprawiające inne zawody: nauczycielki, księgowe czy urzędniczki i uczynić je uniwersalnymi? Czym kierowała się autorka, wybierając te, a nie inne osoby na swoje bohaterki? Na pewno lektura ta zaspokaja rodzaj ciekawości, który mamy w stosunku do osób znanych, ale myślę, że ambicje Beaty Biały nie ograniczały się tylko do tego. Jako dziennikarka mocno psychologizująca chciała uzyskać dyskurs o wartościach. Czy przepytywane przez Biały kobiety są dla czytelników wystarczającymi autorytetami w tej kwestii? Na pewno mają dużo do powiedzenia. Przyznam, że z przyjemnością czytałam wywiad z Ireną Santor, wybitną piosenkarką, pierwszą damą polskiej piosenki, która równo rok temu skończyła 90 lat i której zwierzeń nieczęsto mamy okazję słuchać, a warto choćby z racji wieku Pani Ireny. Jej życie wkroczyło zdaje się na pewną nieuchronną prostą i jest to wystarczający powód, by czerpać z jej życiowej mądrości garściami, z drugiej zaś strony książka chyba nie ma ambicji być poradnikiem „jak żyć”. Szesnaście kobiet opowiada o swoich doświadczeniach, dzieląc się historiami, które pomagają lepiej zrozumieć ich życie i emocje. Czy z tego może płynąć jakaś uniwersalna nauka? Zależy od czytającego. Czy zatrzyma się na etapie zaspokojenia ciekawości, czy wejdzie na wyższy poziom wniosków ogólnych. Walorem książki są piękne portrety indagowanych bohaterek wykonane przez syna autorki. Zdjęcia, choć czarno-białe, są nowoczesne i świetnie wpisują się w klimat rozmów. Publikacja jest wydana z niezwykłą starannością, na znakomitym papierze. Książka ładna sama w sobie.











