
Charles Ludwig Dodgson, duchowny anglikański i wykładowca matematyki w kolegium chrześcijańskim
na uniwersytecie w Oxfordzie, przeszedł do historii literatury jako Lewis Carroll, autor dwóch baśniowych opowieści: „Alicji w Krainie Czarów” oraz „Po drugiej stronie lustra”. Pełne niezwykłego
uroku, surrealistycznych obrazowań oraz absurdalnego
humoru, odniosły ogromny sukces już za życia autora. Ale dopiero po jego śmierci, która nastąpiła na początku 1898 roku, zaczęto odkrywać
utajnione znaczenia obu dzieł. Zwłaszcza liczne seksualne podteksty przygód małej Alicji – nagłośnione po rozpoczęciu międzynarodowej kariery freudyzmu na początku XX wieku – nadały tym powieściom dwuznaczność i renomę utworów z kluczem (erotycznym). Zwrócono także uwagę na ich niezwykle zawoalowaną konstrukcję, zbudowaną według matematycznych reguł i zawierającą zaszyfrowany opis gry w karty („Alicja w Krainie Czarów”) oraz w szachy („Po drugiej stronie lustra”).
Donald Thomas znakomicie odmalował złożoną osobowość Dodgsona,
nieodłącznego dziecka epoki wiktoriańskiej. Z jednej strony pruderyjny
i pobożny, z drugiej – zmagający się z trudnymi do stłumienia obsesjami seksualnymi oraz wieloma fobiami (np. panicznie bał się psów, jąkał się). Analiza jego życia, zachowań oraz listów świadczy o tym, że klucz freudystyczny zastosowany przy interpretacji obu „Alicji” nie był pozbawiony podstaw. Bo nawet dzisiaj brzmi złowieszczo, a co dopiero w czasach przesyconej hipokryzją Europy, kiedy czcigodny pedagog oraz duszpasterz, znajduje przyjemność w odwiedzaniu szemranych zakątków Londynu, a niebywałej podniety dostarcza mu fotografowanie… nagich dziewczynek. Taki był Charles Dodgson i tymi cechami swojej psychiki nasycił – jako Lewis Carroll – obie powieści o przygodach złotowłosej dziewczynki w niezwykłych światach.










