
Andrew Nagorski reporterskim piórem relacjonuje losy niewielkiego grona ludzi niezłomnych, którzy nie dopuścili do tego, aby przewiny III Rzeszy uległy zapomnieniu. Ukazuje ich wytrwałość, determinację i nieustępliwość, a nierzadko też ryzyko i brawurę, towarzyszące w żmudnym i długotrwałym tropieniu zbrodniarzy wojennych, zarówno tych słynnych, jak Rudolf Höss, Adolf Eichmann czy Klaus Barbie, ukrywających wojenną przeszłość, jak były sekretarz generalny ONZ Kurt Waldheim, czy nieznanych szerzej obozowych strażników. Poznajemy amerykańskich, brytyjskich, polskich (kompletnie zapomniana postać sędziego Jana Sehna) i niemieckich prawników, agentów Mosadu, ofiary nazizmu oraz idealistów poświęcających całe życie temu, by sprawiedliwości stało się zadość.
Autor obchodzi w tym roku 70. urodziny. Jego rodzicami byli Polacy, którzy w wyniku II wojny światowej pozostali na emigracji, najpierw w Wielkiej Brytanii, od 1953 roku w USA. Nagorski studiował historię w Amherst College, u schyłku lat sześćdziesiątych przebywał na stypendium na Uniwersytecie Jagiellońskim. Podczas pobytu w Krakowie poznał swą przyszłą żonę. Wieloletni dziennikarz tygodnika „Newsweek”. Jako jego korespondent przebywał na placówkach w Hongkongu, Moskwie, Rzymie, Bonn, Warszawie oraz Berlinie. Autor bestsellerów historycznych „Największa bitwa” i „Hitlerland”, do których bez wątpienia dołączy jego najnowsza publikacja.
Recenzja ukazała się w numerze 1/2017 Magazynu Literackiego KSIĄŻKI











