
W Bibliotece Narodowej jest 4800 rysunków Herberta,
zebranych w 290 tomach szkicowników.
Obok poezji, sztuka zajmowała ważne miejsce
w sercu autora „Pana Cogito”.
Rysowanie go pasjonowało. Żywo interesował
się sztuką współczesną i tworzył własne prace.
Od 26 czerwca do 13 września w Muzeum Sztuki
Współczesnej w Krakowie można było oglądać wystawę
„Zbigniewa Herberta Ludzie”, na której eksponowano
kilkadziesiąt rysunków – wybór z prac znajdujących się w kolekcji
Biblioteki Narodowej w Warszawie. Część z nich – niewielka – to
portrety osób realnych. Zdecydowana większość przedstawia postaci ze
starych obrazów. Wystawie towarzyszyła dwujęzyczna (polsko-angielska)
publikacja, z której możemy dowiedzieć się wiele o Zbigniewie Herbercie
rysowniku. Publikacja zawiera kilkadziesiąt rysunków autorstwa
Zbigniewa Herberta oraz teksty i wypowiedzi między innymi Katarzyny
Herbert, Andrzeja Franaszka, Ryszarda Krynickiego i Adama Zagajewskiego.
Większość rysunków Herberta ma swoje źródło w danym malarstwie
– zwraca uwagę Maria Anna Potocka. „To nie są notatki pamięci,
tylko szkice emocji towarzyszące rysunkowi” – tłumaczy. „Można odnieść
wrażenie, że rysując innych ludzi, poeta »tłumaczył« ich twarze na
rysunki bliższe jego rozumieniu”. Okazuje się także, że rysunki Herberta
są bardzo podobne do rysunkowych portretów Josepha Beuysa. Ci artyści
na pewno nie znali swoich prac i wszelkie podobieństwa są zupełnie
przypadkowe. Wśród umieszczonych w publikacji prac znajdziemy kilka
autoportretów artysty oraz portret Poety Nowej Fali, który zdaniem Ryszarda
Krynickiego jest synkretycznym portretem jego, Adama Zagajewskiego
i Krzysztofa Karaska. Z kolei wywiad z Katarzyną Herbert przybliża
postać poety jako człowieka, który był blisko z ludźmi.










