
Ten przewodnik ukazał się pierwotnie w pierwszej
serii kolekcji „Gazety Wyborczej” „Podróże
marzeń”, inaugurując ją, i był wówczas rozdawany
bezpłatnie. Teraz ma nieco zmienioną
szatę graficzną, nową okładkę i cenę. Nie
pojechałbym z tym przewodnikiem do Meksyku,
bo jest w nim zbyt mało przydatnych
na miejscu informacji – zarówno praktycznych
jak i topograficznych, regiony i zabytki traktowane
są w sposób bardzo skrótowy, charakterystyczny
dla przewodników kieszonkowych, a nie dużych.
Świetna jest natomiast część historyczno-kulturowa, wiele tu ciekawostek,
których nie ma w innych przewodnikach. Korzystałem
z niego podczas pisania własnej książki o Meksyku i mogę polecić
ten tytuł każdemu, kto chce poznawać kraj w zaciszu domowego
fotela lub bliżej zaznajomić się z jego kulturą przed lub po powrocie
z egzotycznej wyprawy. Do plecaka jednak zabierać książki nie
warto, choćby dlatego, że jest za ciężka w stosunku do zawartej
w niej praktycznej wiedzy.











