Piątek, 10 listopada 2023
WydawcaCzarne
AutorJ.S. Margot
TłumaczenieOlga Niziołek
RecenzentAnna Kiełczewska
Miejsce publikacjiWołowiec
Rok publikacji2023
Liczba stron296
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 10/2023

„Minjan” to wielki powrót autorki bestsellerowego „Mazel tow”. Obie książki mają chwytliwe tytuły, kojarzące się jednoznacznie z kulturą żydowską, i rozbudowane podtytuły (przypomnijmy ten pierwszy: „Jak zostałam korepetytorką w domu ortodoksyjnych Żydów”). Zaraz po lekturze „Minjanu” wróciłam zresztą do tamtej chronologicznie pierwszej powieści, dzięki czemu uzyskałam dodatkową przyjemność w śledzeniu ewolucji postaci głównej bohaterki. Doświadczenia opisane w „Mazel tow” obejmują okres sześciu lat (narratorka była wówczas związana z Irakijczykiem Nimą, z którym się rozstała). „Minjan” to kontynuacja spotkań ze społecznością antwerpskich Żydów, które Margot zawdzięczała premierze „Mazel tow”. Sam fakt przetransponowania tamtego doświadczenia w materiał literacki, czyli de facto naruszenia niespisanych reguł obowiązujących w tej zamkniętej dla świata społeczności, jest poddawany analizie w kolejnej powieści. Autorka nieoczekiwanie zaczęła być traktowana jako ekspertka od judaizmu, a przecież z wrodzoną ironią punktuje w powieści wszystkie swoje wpadki, które wielkodusznie są jako wybaczane przez jej żydowskich przyjaciół. Staje się dla nich gute froj, czyli po prostu „dobrą kobietą”, już nie zwykłą gojką.

Główna bohaterka nie marzy o zostaniu ani żoną, ani matką. W czasie, w którym dzieje się akcja jej drugiej powieści, jest związana z Martinusem, rozwodnikiem mającym dzieci z pierwszego małżeństwa. Nie zapominajmy, że właśnie bycie żoną i posiadanie licznego potomstwa stanowi trzon tożsamości ortodoksyjnych Żydówek, z którymi ta belgijska dziennikarka i pisarka ma do czynienia. Jej powieść to coś w rodzaju warsztatów praktycznych z empatii i dialogu. J.S. Margot, zatwardziała ateistka i feministka, udowadnia w niej, że pomimo dzielących ludzi różnic możliwe jest prawdziwe spotkanie, a nawet zawiązanie bliskich relacji. Ich niejednoznaczność i nieoczywistość jest fascynująca. Można trzymać dystans, a jednocześnie okazywać wsparcie (poruszył mnie zwłaszcza wątek gotowania rosołu, czyli „żydowskiej penicyliny” dla chorego na raka partnera głównej bohaterki). Autorka pokazuje, a przecież to jest sekretem każdego udanego reportażu, że zrozumienie i szacunek to klucze do przekroczenia pozornie nieprzekraczalnych barier.

W powieści ciekawe są wszystkie mocno osadzone we współczesności wątki. Czy wiedzieliście na przykład, że większość ortodoksyjnych Żydów używa WhatsAppa, bo jest darmowy, bezpieczny i szyfrowany? Pojawiają się też takie postaci jak np. Rama Burshtein, ultraortodoksyjna amerykańska reżyserka filmowa żyjąca w Izraelu, znana na całym świecie dzięki znakomitemu filmowi „Wypełnić pustkę”. Bardzo ciekawe są rozważania tej antwerpskiej społeczności o recepcji książki brooklińskiej Żydówki, Debory Feldman, która uciekła ze społeczności ortodoksyjnych Żydów do Berlina. Znakomita filmowa ekranizacja „Unorthodox” uczyniła jej historię znaną i szeroko komentowaną. Margot też wywołała ferment swoją ostatnią książką. Kto zekranizuje jej powieści?

P.S. Minjan to wymagane przy niektórych modlitwach kworum, czyli co najmniej dziesięciu mężczyzn w wieku powyżej trzynastu lat. Ile minjanów musi się zebrać na całym świecie, by wymodlić pokój na Bliskim Wschodzie?

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ