
W domu państwa Kaczmarków pojawiają się nagle mrówki. Gaja jest świetną obserwatorką, ma zadatki na detektywkę, z uwagą śledzi więc zachowanie owadów. I dostrzega coś jeszcze: że jej dotychczas zapracowany tata zachowuje się inaczej, dużo czasu spędza teraz w domu i niby głowi się, jak wyeksmitować mrówki z kuchni, ale coś powoduje, że pogrąża się w coraz większej rozpaczy. Z kolei mama, która jest tłumaczką, rzuciła się nagle w wir pracy. Owadzi przybysze stają się pretekstem do rozmowy o kłopotach rodziny.
Autorka w przystępny sposób i z wyczuciem podejmuje temat utraty pracy przez jednego z rodziców i pokazuje, jak ważne są rodzinne więzi, które pomagają przezwyciężyć trudności, jak istotna jest rozmowa z dziećmi na temat zmian w życiu i dzielenie się z bliskimi swoimi odczuciami. Oraz że warto jest rozruszać zastały mięsień motywacyjny…
„Mrówki” to mądra, wzruszająca, niepozbawiona też humoru książka, doprawiona przyciągającymi wzrok ilustracjami Kasi Augustyniak. Mimo trudnej tematyki sprawia dużo radości podczas lektury. I podnosi na duchu – codzienne katastrofy da się przezwyciężyć, to nie koniec świata. A mrówki? Tak jak kłopoty – po podjęciu odpowiednich działań znikają…













