Sobota, 14 marca 2026
WydawcaAlbus
AutorSylwia Błach
Recenzent(et)
Miejsce publikacjiPoznań
Rok publikacji2026
Liczba stron64
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 2/2026

To książka, która zaczyna się od prostego pytania, a kończy na głębokiej zmianie perspektywy. Punktem wyjścia staje się rozmowa dwóch przyjaciółek – 33-letniej kobiety poruszającej się na elektrycznym wózku inwalidzkim i sześcioletniej dziewczynki. Niewinne pytanie: „Jak to jest jeździć na wózku?” uruchamia lawinę wspomnień, które w wyobraźni bohaterki przylatują jak kolorowe ptaki.

Narratorka niemal od urodzenia nie chodzi. Jednak już na początku rozbraja czytelnika szczerością: „Wózek nie jest moim wrogiem”. Po chwili odwraca perspektywę i pyta: „A jak to jest chodzić?”. Ten zabieg sprawia, że książka przestaje być opowieścią „o niepełnosprawności”, a staje się historią o względności tego, co uznajemy za normę. To, co dla jednych jest oczywiste, dla innych bywa nieosiągalne – i odwrotnie.

Sylwia Błach (rocznik 1991) jest pisarką i influencerką, która porusza się na wózku. Dotychczas pisała książki, w których pojawiały się motywy potworów, wampirów i upiorów. W „Nie znajdziesz mnie po śladach stóp” buduje swoją narrację w duchu autofikcji. Czerpie z własnych doświadczeń, historii znajomych, kobiet poznanych w sieci, z opowieści zasłyszanych i przeżytych. Granica między autobiografią a literacką kreacją celowo pozostaje nieostra. Dzięki temu tekst zyskuje autentyczność, ale nie wpada w pułapkę dosłowności. To literatura świadoma odpowiedzialności za słowo – szczególnie w temacie, który często wywołuje skrajne reakcje: lęk, współczucie czy budowanie narracji o „superbohaterstwie”.

Autorka wyraźnie odcina się od takich etykiet. Nie chce być „dzielna” ani „inspirująca”. Chce być zwyczajna. Pisze wprost: „Moja choroba to tylko dodatek do mnie. Tak jak posypka jest dodatkiem do lodów. Ma znaczenie, zmienia ich smak, ale nie jest najważniejsza”. To jedno z najbardziej poruszających zdań w książce.

Sylwia Błach nie unika trudnych tematów. Mówi o wyższych kosztach życia, o barierach architektonicznych, o braku empatii. Jednocześnie w książce są i lekkość, i humor.

To publikacja edytorsko dopracowana, przemyślana i potrzebna. Pozwala lepiej zrozumieć osoby poruszające się na wózku, podsuwa konkretne wskazówki, jak zachowywać się z szacunkiem i naturalnością, a przede wszystkim – przywraca zwyczajność. Ograniczenia uda się pokonać tylko wtedy, jeśli jako społeczeństwo będziemy empatyczni.

Znakomicie z tekstem korespondują oniryczne ilustracje Karoliny Jeske – niezwykle wrażliwej i twórczej ilustratorki – które subtelnie dopowiadają emocje bohaterki i unoszą opowieść w przestrzeń wyobraźni, gdzie wspomnienia naprawdę mogą mieć skrzydła.

[buybox-widget category=”book” ean=”9788367085304″/]

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ