Niedziela, 2 listopada 2025
WydawcaPort
AutorShaun Walker
TłumaczenieKatarzyna Bażyńska-Chojnacka
RecenzentTadeusz Lewandowski
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2025
Liczba stron568
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 10/2025

Książka o rosyjskich szpiegach nazywanych nielegałami musi zyskać zainteresowanie, zwłaszcza jeśli jeden z byłych szefów naszych tajnych służb, obecnie pisarz, Vincent V. Severski (naprawdę pułkownik Włodzimierz Sokołowski) poleca tom gorąco.

Muszę, choć po amatorsku, przyznać, że „Nielegałów” chyba można uznać za jedno z kompetentnych opracowań tematu. Autor, brytyjski dziennikarz, korespondent zagraniczny „Guardiana”, zgłębiał temat szpiegów pracujących pod przykrywką w oparciu o obfitą literaturę przedmiotu, przy czym z pewnością pomagała mu znajomość rosyjskiego. Na pewno czerpał z archiwów rosyjskich tajnych służb choćby przez krótki moment w czasach Jelcyna, gdy do wielu dokumentów zostali dopuszczeni cudzoziemscy badacze.

Tom obejmuje dzieje nielegałów od preludium ich pracy przed powstaniem ZSRR, cały okres istnienia Sowietów, później dotyczy współczesnej Rosji, aż do dzisiaj. W książce znajdzie czytelnik obfity zestaw opracowań przedmiotu, indeks osobowy oraz słowniczek terminów dotyczących szpiegowskiego fachu.

Książka Shauna Walkera podzielona została na kilka części: początki w czasach Dzierżyńskiego, działalność szpiegów pracujących pod przykrywką w latach dwudziestych, kiedy kształtowały się zręby tych radzieckich służb, lata trzydzieste, gdy ośrodki prowadzące nielegałów imały się już bardziej wyrafinowanych metod, lata czterdzieste i pięćdziesiąte, kiedy nielegałowie przynosili państwu radzieckiemu największe chyba korzyści, rozwój tajnej formacji w latach sześćdziesiątych oraz siedemdziesiątych, dekadę kryzysu w kolejnych dwóch dziesięcioleciach, wreszcie ostatnie czasy, dotyczące imperialistycznej Rosji Putina.

Jeśli mówić o budowie tomu, operuje on klasycznym dla popularnych opracowań anglosaskich układem: przez wnikanie w szczegół, czyli indywidualne przypadki, narracja złożyć ma obraz ogólny. Wśród wszystkich dekad przewijają się tu konkretni ludzie zatrudniani w agenturalnej robocie, Oczywiście ich nazwiska nie są zbyt powszechnie znane, ale są też postacie nie byle jakie, choćby Ramon Mercader, zabójca Trockiego, jeden z największych asów Richard Sorge, działający pod przykrywką w Japonii, którego praca nie została kompletnie doceniona przez Stalina, prowadzący agentów Paweł Sudopłatow i tłum innych. Co prawda nie znajdzie w tomie czytelnik znanej nam ostatnio osoby Pawła Rubcowa (pracującego u nas jako Pablo Gonzales), a tym bardziej sędziego Tomasza Szmydta, który nie tak dawno prysnął na Białoruś. Ale wystarczy tego, co jest, aby wniknąć w dzieje formacji.

Co prawda mnie akurat zastanawia, czy kiedyś się dowiemy, kto pracuje (jakoby) pod pseudonimem Krasnow, jednak… Sza! Tymczasem sza!

 

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ