środa, 10 grudnia 2025
WydawcaNewhomers
AutorDominika „Stewunia” Olejnik
Recenzent(et)
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2025
Liczba stron448
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 11/2025

„Zjedz mięsko, ziemniaczki zostaw” – u Dominiki Olejnik, w sieci znanej jako „Stewunia”, to nie przejdzie. Po pierwsze dlatego, że autorka jest wegetarianką, a po drugie – w jej książce to właśnie ziemniaki grają pierwsze skrzypce. „Nasze bulwiaste złoto” – jak je nazywa – otrzymuje tu należne miejsce w kuchennej i kulturowej historii.

Dominika Olejnik z pasją śledzi polskie losy ziemniaka, pokazując, jak z nowości sprowadzonej z Ameryki Południowej stał się jednym z fundamentów naszego jadłospisu. Przeciętny Polak zjada dziś 88 kilogramów ziemniaków rocznie – i trudno się dziwić, bo kartofle, grule, pyry, barabole czy perki są nie tylko smaczne, ale i też bardzo różnorodne w zastosowaniu. Autorka zagląda również poza polskie granice, opisując ich globalną ekspansję oraz ich obecność w kulturze. Na przykład Pablo Neruda w „Oda a la papa” wyrażał swój zachwyt nad kartoflem.

Książka obfituje w ciekawostki, które potrafią zaskoczyć nawet największych miłośników ziemniaka. Dowiadujemy się, że jego promocja w Polsce nabrała tempa w XVII wieku, dopiero wtedy, gdy zaczęto wykorzystywać go do produkcji alkoholu. Olejnik podkreśla też, jak ważna jest znajomość odmian, zwłaszcza jeśli chcemy osiągnąć w kuchni najlepszy efekt. W Polsce uprawia się aż sto odmian ziemniaków. Wśród nich: Asterix, Mozart, Vivaldi, Miłek, Impresja, Medea, Tajfun, Werbena.

Najobszerniejszą część książki stanowi jednak zbiór wegetariańskich przepisów z Polski i świata. To prawdziwy ziemniaczany atlas kulinarny: od naszych rodzimych pyz, babki ziemniaczanej, klusek śląskich, kopytek i pyrów z gzikiem, przez moskole i knedle ze śliwkami, po patatas bravas, kartoffelsalat, clapshot czy słynne hasselbackspotatis. Olejnik pokazuje ziemniaka jako „pyszny, zdrowy, lokalny superfood” i udowadnia, że jego zastosowanie wykracza daleko poza obiad. Znajdziemy tu przepisy na sałatki, zupy i zapiekanki, ale również… desery: faworki, sernik, gofry, brownie – oczywiście na bazie ziemniaków. Dla najodważniejszych są receptury na ser z ziemniaka czy kiszone frytki.

Na szczególną uwagę zasługuje rozdział o światowych wariacjach na temat puree. Autorka pokazuje, że to, co w Polsce uchodzi za prostą, domową potrawę, na świecie przybiera ciekawe postacie – w Kenii dodaje się do puree szpinak i kukurydzę, we Francji obowiązkowo trafia tam ser, a w Grecji – tapenada.

„Planeta Ziemniak” to kulinarna podróż przez smaki. Dzięki niej można spojrzeć na ziemniaka z zupełnie nowej perspektywy – i przygotować się w pełni do obchodów Międzynarodowego Dnia Ziemniaka, który przypada 30 maja. „Stewunia” udowadnia, 58 że ziemniak nie jest dodatkiem, lecz bohaterem – i to bohaterem o nieograniczonym potencjale.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ