
Poruszająca i znakomicie napisana
książka, łącząca elementy thrillera,
sensacji w stylu Alistaira MacLeana i political-
fiction. Chyba obok sagi „Millennium”
najlepszy z licznych kryminałów
noir rodem ze Szwecji. Zander sugestywnie
tworzy mroczny klimat, zaskakuje
momentami liryzmem opisów stanu ducha
postaci, bardzo powoli wprowadza
w świat kolejne osoby – postaci równorzędne,
bo ta niezwykła powieść nie ma
głównego bohatera.
Temat jest jak najbardziej polityczny,
a wymowa wyraźnie antyamerykańska.
Wysoko postawieni ludzie z USA chcą zatuszować
sprawę znęcania się nad jeńcami
w Afganistanie. Nagrany materiał zawiera
odrażający zapis tortur. Żołnierz,
który dysponuje tym nagraniem zostaje
zamordowany przez agentów powiązanych
z CIA, ale przed śmiercią przekazuje
informacje dawnemu koledze z oddziału,
a obecnie autorowi publikacji na
temat Afganistanu. Ten jednak również
ginie. Agenci nie przebierają w środkach,
a ich wpływy są tak rozległe, że
wciągają do współpracy także szwedzką
policję bezpieczeństwa SÄPO. W sprawę
zamieszane są coraz bardziej przypadkowe
osoby, nikt jednak nie jest bezpieczny,
nie ma miejsc, w których można się
ukryć.
To książka o granicach ludzkiego strachu,
o przekraczaniu tych granic i niezwykłej
odwadze w sytuacjach ekstremalnych,
ale też książka o granicach zła,
o brudnej polityce, o korupcji, wreszcie
o sztuce kompromisu. Śledzimy wiele
wątków, fabuła toczy się w różnych
miejscach, w różnym czasie, ma – jak
wspomniałem – wielu bohaterów,
wielokrotnie też
następują niespodziewane zwroty akcji.
Joakim Zander trzyma w napięciu, ale
jednocześnie wcale nie pędzi do przodu,
przeciwnie – z premedytacją nadużywa
retardacji i retrospekcji, by czytelnik
dłużej pozostawał w niepewności. Akcja
przerywana jest analizą psychologiczną,
raz jest to rachunek sumienia, innym razem
próby przezwyciężenia strachu, albo
złość, wściekłość, ale też wyciszenie, ból
po stracie. Świetna galeria postaci, także
drugoplanowych, do tego w końcowych
partiach książki bardzo plastyczne opisy
surowej nordyckiej przyrody na Szkierach.
Dużo przemocy, ale autor nią nie
epatuje, wpisuje się ona w ciemny, zły
świat tej historii.










