
Instrukcja obsługi życia z datą ważności. Simon Boas w wieku 46 lat usłyszał diagnozę, na jaką nikt nie jest nigdy gotowy – nieuleczalny rak gardła. Nie zaczął się użalać nad losem, zamiast tego pisze intymny dziennik pełen czułości, ironii i mądrości. Mówi o dwóch rodzajach żalu, które mogą prześladować zarówno umierających, jak i tych z dłuższym terminem: „Pierwszy to żal z powodu rzeczy, które zrobiliśmy, drugi – żal z powodu tego, czego nie udało nam się zrobić”.
Książka – mimo że dotyczy umierania – nie straszy, nie przytłacza, nie sprawia, że chcesz odłożyć temat „na potem” – bo „potem” to najczęściej nieznany termin w kalendarzu. To raczej poradnik, jak nie odkładać życia na później. Jak sprawić, by twoja własna opowieść była tak dobra, że inni będą chcieli ją czytać do końca. I z przyjemnością.
Przy okazji dostajesz kilka praktycznych wskazówek: co robić, a czego absolutnie nie mówić przy osobie umierającej, w jaki sposób można być naprawdę pomocnym.
To książka o życiu, nie o śmierci. O wartościach, o czułości, o tym, że życie jest jak wygrana na loterii – szkoda tylko, że często zdajemy sobie z tego sprawę dopiero, gdy kasa się kończy. Czas więc na ustalenie priorytetów, spojrzenie na problemy z dystansu i na nieodkładanie spraw na później.
Werdykt? Czytać natychmiast. A potem – zamiast scrollować, zadzwoń do kogoś, dla kogo zwykle nie masz czasu.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788383801612″/]










