Piątek, 25 lipca 2025
WydawcaZnak
AutorJoanna Gromek-Illg
RecenzentPiotr Dobrołęcki
Miejsce publikacjiKraków
Rok publikacji2025
Liczba stron240
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 7-8/2025

Na początek trzeba podkreślić, że uznanie za tę wspaniałą książkę należy się nie tylko autorce tekstów (i zapewne jej szczególnej koncepcji), ale również Michałowi Pawłowskiemu, autorowi opracowania graficznego, wysoce niestandardowego, a przez to frapującego. Potem zwróćmy uwagę, że książek o naszej wspaniałej Noblistce ukazało się już sporo i pewnie jeszcze niejedna powstanie, ale ta jest wyjątkowa. Można to najkrócej wytłumaczyć, że z jednej strony odsłania mniejsze czy większe tajemnice z życia wielkiej poetki, ale z drugiej jest swego rodzaju kroniką życia pewnej sfery społecznej w kolejnych epokach – od czasów przodków bohaterki, przez okres jej dorastania w międzywojniu, realia okupacji, a potem wyjątkowe lata powojenne, czasem na granicy ubóstwa, gdy „nie stać jej było na kupno pióra, pisała więc ołówkiem”. Dalej – środowisko krakowskich literatów, ale nie tylko, wreszcie pierwsze i kolejne dowody uznania, znaczące nagrody i w końcu „tragedia sztokholmska” po ogłoszeniu decyzji Komitetu Noblowskiego.

Wtedy wiele się zmieniło, a w konsekwencji, gdy już poetki zabrakło, pochylamy się wraz z autorką tej książki nad szczególną spuścizną, jaka po Szymborskiej została – w niewielkim mieszkaniu, a tę spuściznę tworzą też przedmioty banalne i w przypadku innej, zwyczajnej osoby nie zasługujące na uwagę. Ale teraz starannie ukazane i uwiecznione stają się eksponatami, aby nie powiedzieć relikwiami, które są już otoczone swoistym kultem.

Dodajmy jeszcze od siebie historię, że gdy ogłoszono, że Wisława Szymborska otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, na polskim stoisku na trwających wówczas Targach Książki we Frankfurcie nie było żadnej książki laureatki. Wybuchł skandal, okazało się, że był jeden tomik wydany przez wydawnictwo a5, czyli przez Krystynę i Ryszarda Krynickich, ale ktoś go wcześniej ukradł! Dla pocieszenia nadmieńmy, że w kolejnych latach podobna sytuacja nie raz się powtarzała, bo zdarzało się, że laureat Nobla był słabo znany albo od lat nie wydawany.

Przypomnijmy jeszcze, że właśnie dopiero sztokholmska nagroda przewróciła życie poetki. Andrzej Celiński, wybitny opozycjonista z końca epoki PRL-u, a po latach minister kultury, kiedyś współtwórca zapomnianego dzisiaj Towarzystwa Kursów Naukowych, wspominał niedawno, że gdy do Towarzystwa przystąpili Wisława Szymborska i jej najbliższy Kornel Filipowicz, to ucieszył się „przede wszystkim z Filipowicza, bo o przyszłej polskiej noblistce niewiele wiedziałem”! A dzisiaj pochylamy się nad każdym kiczem z jej zbiorów i za to chwała autorce tej wyjątkowej książki.

[buybox-widget category=”book” ean=”9788324063321″/]

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ