środa, 22 marca 2017
WydawcaNowy Świat
AutorAndrzej Bernat, Paweł Kozłowski
Recenzent(TO-RT)
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2004
Liczba stron216


Czternaście wywiadów Andrzeja Bernata i Pawła Kozłowskiego, zawartych
w tej książce dowodzi, że wbrew pozorom (czytaj: talk-showom)
szlachetna sztuka konwersacji jeszcze nie umarła.

W gronie rozmówców autorów znaleźli się m. in.: Jakub Karpiński, Jerzy Jedlicki, Zbigniew Brzeziński,
Norman Davies, Antonina Kłoskowska,
Andrzej Paczkowski, Jerzy Szacki, a wywiady te publikowane były uprzednio na łamach „Nowych Książek” oraz „Przeglądu Polskiego”, dodatku do nowojorskiego „Nowego Dziennika”. Pomimo niekiedy wielomiesięcznego
dystansu czasowego
niewiele się zdezaktualizowały. Autorzy zwrócili się bowiem do luminarzy
polskiej nauki z tematami ponadczasowymi.

Pytali o naszą tożsamość narodową
i miejsce Polski w zmieniającej się Europie, o rolę kultury w III RP. Indagowali
na temat potrzeby lustracji i dekomunizacji.
Dociekali, czy totalitaryzmy
mogą pojawić się w przyszłości. Szukali przyczyn degrengolady życia politycznego nad Wisłą.

„W publicystycznych ujęciach okresu PRL słychać nieraz takie tony:
przecież wszyscy byli jakoś w to umoczeni. Można im odpowiedzieć: jeśli wszyscy byli umoczeni, to jeden
po paznokcie, a drugi zanurzył się z głową i kopytami. (…) W tym, że obraz PRL zaciera się w społecznej pamięci, ma zapewne udział bardzo łagodna ewolucja III RP. (…) Przejęto
prawo, kadry i instytucje z PRL, zmieniały się one powoli i wcale nie odkreślono ich grubą linią” – powiedział
im nieżyjący już, niestety, socjolog
Jakub Karpiński, bardzo trafnie definiując motywację akcesu tak wielu
ludzi do PZPR. Jego zdaniem była to w jakimś sensie wymiana usług: „Członek partii otrzymywał jakby polisę ubezpieczeniową, płacąc za nią gotowością do posłuszeństwa i legitymowania władzy, ofiarowywał
podległość i aprobatę, a w zamian
otrzymywał większe możliwości
kariery i w pewnym stopniu był chroniony…”.

Z kolei obserwujący Polskę zza Atlantyku profesor Zbigniew Brzeziński
uważa, że największą słabość współczesnej demokracji stanowi
„brak silnych – etycznych i duchowych
– fundamentów”. Mądra książka o współczesnej Polsce. Dobrze
się ją czyta i daje sporo do myślenia.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ