środa, 26 sierpnia 2026
WydawcaCzarne
AutorBłażej Ciarkowski
Recenzent(et)
Miejsce publikacjiWołowiec
Rok publikacji2026
Liczba stron312
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 7-8/2026

Sanatoria, domy wczasowe, zakładowe ośrodki wypoczynkowe, kolonie dla dzieci – dla jednych symbol siermiężnego PRL-u, dla innych źródło najcieplejszych wspomnień z młodości. W reportażu „Remontownia ciał i dusz” Błażej Ciarkowski opisuje, jak państwo próbowało organizować sposób spędzania wolnego czasu obywateli.

Autor przypomina, że w powojennej Polsce urlop przestał być przywilejem nielicznych. Za sprawą Funduszu Wczasów Pracowniczych do uzdrowisk i ośrodków wypoczynkowych zaczęli wyjeżdżać robotnicy, rolnicy, nauczycielki czy urzędnicy. Dla wielu była to pierwsza w życiu wyprawa poza rodzinną miejscowość. Skala przedsięwzięcia robi wrażenie – w 1948 roku z wypoczynku oferowanego przez FWP skorzystało ponad 316 tysięcy osób, a trzy dekady później już co trzeci Polak uczestniczył w zorganizowanych wczasach.

Autor prowadzi czytelnika przez najważniejsze uzdrowiska i kurorty – od Krynicy-Zdroju i Szczawnicy po Kołobrzeg, Ustkę czy Kudowę. Pokazuje, że w PRL‑u wypoczynek również miał swoją hierarchię. „W Polsce Ludowej niby wszyscy byli równi, ale z pewnością nie mieli po równo”, istniały więc luksusowe ośrodki z basenami, restauracjami, czytelniami i kręgielniami, dostępne dla uprzywilejowanych grup. „Wypoczynek był (i jest) sprawą klasową” – wskazuje autor.

Największą siłą książki jest zestawienie dwóch perspektyw. Z jednej strony poznajemy administracyjne kulisy budowy i prowadzenia ośrodków, plany architektów, prace plastyków oraz wysiłek państwa próbującego stworzyć system masowego wypoczynku. Z drugiej – obserwujemy codzienność wczasowiczów: wyżywienie, obowiązkowe rozrywki organizowane przez kaowców, wycieczki czy rodzące się znajomości. Z listów, skarg i wspomnień wyłania się obraz daleki od propagandowego ideału. Nie brak narzekań na warunki, jedzenie czy organizację, ale jednocześnie wielu uczestników wspomina wyjazdy jako jedne z najszczęśliwszych chwil swojego życia. Błażej Ciarkowski z humorem zauważa, że „prawda o wczasach leżała gdzieś pomiędzy książkami skarg i zażaleń a barwnymi pocztówkami i regulaminem Funduszu Wczasów Pracowniczych”.

Oczywiście nie zabrakło też miejsc wypoczynku dla milusińskich. Autor w rozdziale „Dziecięca Rzeczpospolita Wczasowa” opisuje kolonie oraz mało dziś pamiętane eksperymenty jak Miasteczko Dziecięce w Podgrodziu na początku lat pięćdziesiątych. Jego wyjątkowość polegała na tym, że miało funkcjonować jak miniaturowe miasto zarządzane przez dzieci.

Fundusz Wczasów Pracowniczych wprowadzał różne eksperymentalne usługi – od posiłków podawanych do pokoju, przez „wczasy wagonowe”, po pobyty przeznaczone dla miłośników górskich wędrówek. Ambitny, a momentami wręcz zaskakująco nowatorski był projekt organizowania wolnego czasu w Polsce Ludowej.

Na uznanie zasługuje imponujący materiał fotograficzny i źródłowy. Autor odwiedził zarówno opuszczone sanatoria, jak i odnowione domy wczasowe, przejrzał archiwalne dokumenty i prasę oraz dotarł do wspomnień uczestników wyjazdów. Ciekawym uzupełnieniem reportażu są krótkie wstawki w rozdziałach z relacjami kuracjuszy. Przypominają one dawne kroniki filmowe wyświetlane przed seansami w kinach. Dzięki nim książka zyskuje żywy rytm, a opisywane miejsca i wydarzenia stają się jeszcze bardziej plastyczne.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ
Rynek książki
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.