środa, 10 grudnia 2025
WydawcaW.A.B.
AutorMaja Staśko
Recenzent(et)
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2025
Liczba stron350
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 11/2025

Mój edytor tekstu słowo „endometrioza” podkreśla na czerwono, jakby nie istniało. To symboliczny obraz rzeczywistości: choroba dotykająca co najmniej jedną na dziesięć kobiet wciąż pozostaje niewidoczna i słabo rozumiana. Na tym tle książka Mai Staśko „Siostry w bólu. Historie o endometriozie” zyskuje szczególną wagę.

Maja Staśko jest postacią szeroko rozpoznawalną, ale też budzącą skrajne emocje. Działaczka społeczna, publicystka, scenarzystka – często zabiera głos w tematach przemocy, praw kobiet czy wykluczeń społecznych. Jej aktywność w mediach społecznościowych wielokrotnie wywoływała intensywne dyskusje i podziały. Jedni widzą w niej odważny, potrzebny głos w debacie publicznej, inni – postać kontrowersyjną, niekiedy zbyt ostrą w formułowaniu ocen. Niezależnie od tego, dobrze że podjęła się opisania tak trudnego tematu. A jest on jej dobrze znany.

Staśko pisze o endometriozie z dwóch perspektyw: jako osoba zmagająca się z chorobą i jako reporterka oddająca głos innym. Jej relacja jest bardzo osobista – „moje ciało funkcjonuje w ciągłym poczuciu zagrożenia”, „tkwi w stanie wiecznej wojny” – ale te pojedyncze frazy wybrzmiewają jeszcze mocniej w zestawieniu z historiami innych kobiet. Wszystkie podkreślają jedno: endometrioza to choroba wyniszczająca, uderzająca nie tylko w ciało, lecz także w psychikę. „Latami zaciskałam zęby” – wyznaje jedna z bohaterek. Takich świadectw jest tu wiele.

Przejmujące są opowieści kobiet, których choroba pozbawiła możliwości normalnego funkcjonowania: od życia towarzyskiego, przez seksualność, po pracę, szkołę i podróże. Wiele z nich mówi o ogromnych kosztach leczenia, sięgających często dziesiątek tysięcy złotych. Dopiero od 1 lipca 2025 roku pacjentki zyskały dostęp do kompleksowego modelu opieki finansowanego przez NFZ – to krok w dobrą stronę, choć dla wielu spóźniony.

Książka ukazuje również, jak rozpaczliwie kobiety poszukują wiedzy, której nie zapewnia im system medyczny. Staśko cytuje wpisy z forów internetowych, wskazując na brak rzetelnych informacji i ogromną łatwość natrafienia na porady, które mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. Sama zadaje pytania lekarzom, próbując ułożyć choćby zarys mapy po chaotycznym, słabo zbadanym terytorium choroby. Jeden z lekarzy przyznaje bez wahania: operacja endometriozy to „chirurgiczny Mount Everest”.

Staśko cytuje słowa Susan Sontag: „Diagnoza to obywatelstwo, którego wolałabym nie mieć”. To wyznanie dosadnie ujmuje istotę endometriozy – choroby, która potrafi podporządkować sobie całe życie.

„Siostry w bólu” to mocny i ważny reportaż. Budzi emocje, jednocześnie uczy pokory wobec cierpienia, o którym latami nie chciano mówić lub który ignorowano. Ta książka powinna trafić do rąk nie tylko osób chorujących, choć dla nich będzie szczególnie bliska, ale także tych, którzy nadal nie wiedzą, czym jest endometrioza – albo nie rozumieją, jak wiele bólu może skrywać jedno słowo, wciąż podkreślane przez edytor na czerwono.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ