Czwartek, 30 kwietnia 2026
WydawcaMarginesy
AutorMerijn van de Laar
TłumaczenieMichał Juszkiewicz
RecenzentMirosława Łomnicka
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2026
Liczba stron320
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 3/2026

Bezsenność, częste wybudzanie, trudności z zasypianiem – to najbardziej powszechne problemy ze snem dotykające wielu z nas. Rynek książki oferuje sporo poradników, a ciągle pojawiają się nowe pozycje. Wydawnictwo Marginesy też zdecydowało się dorzucić własną, wydaje się, że oryginalną i wartą uwagi, autorstwa holenderskiego naukowca związanego z Uniwersytetem w Maastricht.

Autor zaznacza, że jego książka w mniejszym stopniu odnosi się do zaburzeń typu bezdech senny czy narkolepsja, w przypadku których wizyta u lekarza jest konieczna. On zajmuje się zaburzeniami normalnego snu. Cierpi na nie prawie połowa populacji dorosłych. Część szuka ratunku w poradnikach, u lekarzy, zielarzy. Ten popularnonaukowy poradnik jest dla nich. Doświadczony terapeuta snu, psycholog, w dwunastu krótkich rozdziałach wyjaśnia, jak ewolucja kształtowała nasze mózgi. Zastanawia się, czy problemy ze snem są problemami nas współczesnych, czy immanentną częścią ludzkiej kondycji, co wydaje się być poglądem prawie rewolucyjnym, szczególnie dla tych, którym problemy ze snem rujnują życie.

Autor przytacza nienaukową definicję snu francuskiego dramaturga Jaquesa Devala: „Sen dany nam jest po to, abyśmy przez chwilę mogli odpocząć od trudów życia sami ze sobą”. Ciekawy punkt wyjścia, akcentujący, że to nie ilość snu jest ważna, ale jego jakość. Autor przez wiele lat zmagał się z bezsennością i stąd jego głębokie zaangażowanie w temat. Pisze w sposób przystępny, choć opiera się na naukowych badaniach. Interesująco wyjaśnia, jak sypiano w czasach jaskiniowców. Nauka potrafi wnioskować ze znalezisk archeologicznych i łączyć je z obserwacjami współcześnie żyjących społeczności zbieracko-łowieckich. Ludzie pierwotni wędrowali i bytowali w grupach. Zanim zasnęli na ziemi, to ich przodkowie długo budowali sobie gniazda na drzewach, co zapewniało im ochronę przed drapieżnikami. Prawdopodobnie pamiątką po tamtych czasach jest dziś zryw miokloniczny. Odkąd człowiek zapanował nad ogniem, spanie na drzewach przestało być konieczne. Najstarsze legowisko pochodzi sprzed dwustu tysięcy lat i znaleziono w nim roślinne repelenty i popiół, co świadczy o tym, że człowiek potrafił sobie dobrze poradzić z owadami. A ponieważ ludzie nocowali w warunkach nieustannego zagrożenia, ich zegary biologiczne działały inaczej niż nasze.

Zwykle podczas każdej nocy jedna osoba w grupie czuwała. Tylko po to, by inni mogli spać głębiej. Autor po kolei analizuje zachowania naszych przodków, które wpływały na ich zwyczaje związane ze snem. Tłumaczy wpływ warunków zewnętrznych, jak oświetlenie i temperatura, i obala współczesne teorie związane z koniecznością ośmiogodzinnego nocnego wypoczynku. Wyjaśnia, jak ewolucja wypracowała naturalne zasady, którymi należy się przyjrzeć, aby sen spełniał swoje funkcje. Namawia, aby nie zadręczać się myśleniem, że brak snu jest czymś złym i nienaturalnym. Z pewnością stres temu towarzyszący jest gorszy niż niespanie. Ciekawe refleksje, warte jednej nieprzespanej nocy.

[buybox-widget category=”book” ean=”978­83­6854­955­3″/]

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ