Czwartek, 30 kwietnia 2026
WydawcaCzarne
AutorJan Morris
TłumaczenieJarek Westermark
Recenzent(et)
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2026
Liczba stron220
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 3/2026

Piazza Unità d’Italia to serce i wizytówka Triestu. Największy plac miasta otwiera się na morze, stwarzając niepowtarzalny i nigdzie niespotykany efekt. Z trzech stron otoczony jest przez liczne pałace o imponujących fasadach. To miejsce niesie echo świetności miasta z czasów, gdy pozostawało ono pod panowaniem Habsburgów.

Jan Morris (1926–2020) skreśliła niezwykły portret miasta, które – choć formalnie należy do Włoch – od zawsze wymykało się prostym definicjom. Autorka przedstawia Triest jako miejsce pogranicza, zawieszone pomiędzy kulturami, językami i historią. To miasto „na końcu włoskiej pępowiny”, jak pisze Morris – trochę na uboczu, a jednocześnie w samym centrum wielkich europejskich przemian.

Książka ma charakter osobistego eseju podróżniczego. Walijska dziennikarka i historyczka wraca wspomnieniami do Triestu z lat młodości, kiedy służyła w wojsku, a nad miastem powiewały jeszcze brytyjskie i amerykańskie flagi (czyli okres Wolnego Terytorium Triestu, 1947–1954). Jej narracja łączy osobiste doświadczenia z szeroką perspektywą historyczną. Autorka przyznaje przy tym, że sama czuje się outsiderką – a Triest wydaje się idealnym miejscem dla ludzi o podobnej naturze. To bowiem miasto wygnańców, uchodźców i przybyszów z różnych stron Europy.

Historia Triestu jest wyjątkowo burzliwa. Przez stulecia przechodził z rąk do rąk, aż dopiero w 1954 roku ostatecznie znalazł się w granicach Włoch. Największy rozkwit przeżywał jednak wcześniej – w czasach monarchii austro-węgierskiej. Habsburgowie w XVIII i XIX wieku stworzyli tu nowoczesny port i miasto kupieckie, które – jak zauważa Morris – wyrastało niemal pośrodku dzikich pustkowi, a mimo to oferowało imponujące udogodnienia. Triest był wówczas dumą imperium i ważnym oknem monarchii na świat.

Upadek Austro-Węgier odebrał miastu jego znaczenie. Jak wiele portów, Triest okazał się szczególnie podatny na kaprysy historii. Autorka z pewną nostalgią zauważa, że współczesne uprzemysłowienie i nijakie przedmieścia odebrały mu część dawnego majestatu. Mimo to miasto zachowało coś z historycznej atmosfery – zwłaszcza w centrum, gdzie nadal widać ślady cesarsko-królewskiej przeszłości.

Nie tylko Piazza Unità d’Italia pamięta jeszcze czasy Habsburgów. W pobliżu znajduje się słynna Caffè degli Specchi, zwana kawiarnią luster – symbol dawnej kawiarniowej kultury miasta. Triest był bowiem prawdziwym miastem kawiarni; działało tu ponad sto lokali.

Autorka z dużą wrażliwością opisuje również literacką atmosferę Triestu. Po jego ulicach spacerowali i tworzyli wielcy pisarze: James Joyce, który dopracowywał tu kolejne zdania swoich utworów, czy Italo Svevo, autor powieści o wędrówkach po mieście. O Trieście pisał także poeta Umberto Saba. Morris podkreśla, że niewiele jest miejsc w Europie, które tak sprzyjają bezcelowym spacerom i snuciu myśli – „chyba żadne miasto nie nadaje się tak dobrze do włóczenia się, myśląc o niebieskich migdałach”.

Ważnym elementem tożsamości miasta jest jego wielokulturowość. Przez wieki mieszkali tu Włosi, Słoweńcy, Węgrzy i liczni przybysze z innych krajów. Język triesteński wchłonął wpływy wielu kultur, a historia regionu sprawiła, że niektórzy mieszkańcy urodzili się jeszcze jako Austriacy, ich rodzice byli już Włochami, oni sami przyszli na świat w Wolnym Terytorium Triestu, a dopiero ich dzieci otrzymały włoskie obywatelstwo.

Triest jawi się w tej opowieści jako miasto osobne. Z jednej strony – przesycone wspomnieniem cesarsko-królewskiego świata, z drugiej – trochę senne, jak zauważył kiedyś angielski pisarz Robert Hichens, który nazwał je „na wpół uśpionym”. Morris porównuje je nawet do Gdańska – innego portu o skomplikowanej historii i wielonarodowej przeszłości.

Triest trwa nadal, wciąż pełen śladów dawnych epok, języków i historii. I może właśnie dlatego – jak sugeruje autorka – jest miejscem, które z usposobienia „nie pasuje zupełnie nigdzie”.

[buybox-widget category=”book” ean=”9788383962696″/]

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ