
Przejmująca opowieść o granicy, tej geograficznej, ale przede wszystkim egzystencjalnej. Karina Sainz Borgo, wenezuelska dziennikarka, w 2006 roku opuściła Wenezuelę i osiadła w Hiszpanii, w „Trzecim kraju” nadaje swojej historii ciężar osobistego doświadczenia i zbiorowej traumy.
Narratorką powieści jest Angustias (jej imię oznacza „Udręka”), która wraz z rodziną ucieka ze stolicy ogarniętej kryzysem. Jej podróż szybko zamienia się w tragedię: dzieci umierają w drodze, a ona trafia do miejsca, które zdaje się opuszczone przez Boga. Przygraniczna miejscowość to przestrzeń chaosu i rozpadu – pełna przemytu, przemocy, korupcji i zagubionych istnień. W centrum tego świata znajduje się nielegalny cmentarz, osobliwy punkt przyciągania dla tych, którzy nie mają już dokąd pójść.
Angustias, niczym współczesna Antygona, pragnie jednego: godnie pochować swoich bliskich. Podejmuje pracę na cmentarzu, by być bliżej zmarłych dzieci, a jej osobista żałoba splata się z losem całej społeczności. Miejscem tym zarządza charyzmatyczna Visitación Salazar – kobieta silna, niemal mityczna, balansująca pomiędzy światem życia i śmierci. To ona staje do walki o zachowanie cmentarza, który ma zostać zniszczony pod inwestycję, jakby pamięć i godność również podlegały prawom rynku.
„Trzeci kraj” to przestrzeń zawieszona pomiędzy: życiem i śmiercią, dobrem i złem, sprawiedliwością i jej brakiem. Borgo buduje rzeczywistość na poły realistyczną, na poły symboliczną – mieszkańcy wierzą w widma, a granica ich „pożera, kęs po kęsie”.
Jednak ta powieść to coś więcej niż jednostkowa historia. To metafora doświadczenia milionów Wenezuelczyków zmuszonych do opuszczenia ojczyzny. Autorka w jednym z wywiadów wyjaśniała, że chciała pokazać eksodus jako zjawisko globalne – wspólne dla mieszkańców Ameryki Łacińskiej, Europy Wschodniej czy Bliskiego Wschodu. Jej bohaterowie, choć zakorzenieni na pograniczu wenezuelsko-kolumbijskim, są uniwersalni – ich losy mogą odnaleźć Meksykanie zmierzający do Stanów Zjednoczonych, Ukraińcy uciekający przed wojną czy Syryjczycy szukający schronienia.
Tło polityczne, choć nienachalne, jest tu wyczuwalne. Wenezuela jawi się jako kraj pogrążony w autorytarnym systemie, ruinie gospodarczej i moralnej, z którego ucieczka staje się koniecznością.
Po interwencji Stanów Zjednoczonych nie zaszły żadne dobre zmiany w tym niezwykłym kraju Ameryki Południowej, tak bogatym w liczne zasoby naturalne, a ubóstwo w kraju sięga zenitu. Nadal jest tam autokratyczny reżim, który jest monitorowany przez USA. Wciąż nie jest w fazie przejścia w stronę demokracji. Pozostaje mieć nadzieję, że to się jednak zmieni, a miliony Wenezuelczyków będą mogły wrócić do swojej ojczyzny.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788384031094″/]










