
Wyjątkowa publikacja dla entuzjastów kuchni regionalnej, a szczególnie podlaskiej. Do tej grupy zalicza się także autor, który jeździ po regionie w poszukiwaniu smakowitych miejsc. A tych na Podlasiu nie brakuje, poza tym tu kuchnia jest autentyczna, oparta na lokalnych produktach, takich jak ziemniaki, mięso i nabiał. Charakterystyczne dania to kartacze, babka i kiszka ziemniaczana, zaguby, marcinek. Kuchnia podlaska to efekt wielokulturowego dziedzictwa regionu, łączy wpływy polskie, żydowskie, tatarskie i białoruskie.
Michał Skoczek opisał 37 lokali serwujących regionalne jadło, m.in. w Supraślu, Sokółce, Tykocinie, Siemiatyczach, Białymstoku, Białowieży, Kleszczelach, Krynkach, Narewce i w Kruszynianach. Pod jego przewodnictwem można trafić na zupę z grzybów prosto z lasu, zupę z jesiotra, chrupiące placki ziemniaczane, pierogi z serem korycińskim, soliankę na dziczyźnie, tatarskie kołduny, pierekaczewnik i zimny kwas chlebowy. Autor informuje, gdzie menu jest obfite, porcje też, gdzie jest „swojsko łamane na domowo”, a gdzie podają jedzenie, które jest nie tylko pyszne, ale i wywołuje uśmiech na twarzy. To zupełnie jak ta książka, napisana lekko i solidnie okraszona dowcipem niczym kartacze z rumienionymi skwareczkami.
Dopełnieniem całości jest suplement, w którym zamieszczono receptury z wybranych opisywanych miejsc, nie wiadomo jakim sposobem pozyskane od kucharzy, ale za to skrupulatnie zapisane przez Michała Skoczka. Dowiemy się więc, jak przyrządzić pielmeni z jagnięciną, ragoût z sarny, białowieską zupę opieńkową czy kartoflaniki.
I tylko żal, że książka – trzecia już część cyklu kulinarnego „U Pana Boga przy stole” – nie uwzględnia opisów miejscówek z pierwszego tomu, obejmującego Podlasie i Suwalszczyznę. Mam nadzieję, że skoro autor spenetrował najciekawsze miejsca w podlaskim regionie pod względem kulinarnym, to doczekamy się publikacji kompleksowej.














