
„Nie ma bardziej atrakcyjnej dziedziny prawa niż prawo autorskie, które daje możliwość obcowania także ze sztuką i z twórcami” – uważa prof. Ryszard Markiewicz, ekspert z zakresu polskiego i unijnego prawa autorskiego, profesor zwyczajny na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor licznych publikacji na temat własności intelektualnej. Specyfiką tego prawa, jak podkreśla, jest ciągłe poszukiwanie równowagi z przemianami społecznymi, kulturowymi i technologicznymi.
Zmieniają się formy twórczości, pojawiają się nowe sposoby dystrybucji treści i coraz bardziej płynne są granice między twórcą a odbiorcą. Dziś kluczowe pytania dotyczą sztucznej inteligencji. To, co kiedyś uchodziło za oczywiste – jak pojęcie autora czy oryginalności – obecnie podlega redefinicji. Czy algorytm może być twórcą? Czy użytkownik generujący obraz lub tekst ma do niego prawa? A może sam proces twórczy przestaje być jednoosobowym aktem, a staje się wynikiem współdziałania ludzi i technologii? Ryszard Markiewicz nie wyklucza – prowokacyjnie – że w przyszłości status twórcy może zostać rozszerzony nawet na zwierzęta. Te rozważania pokazują, jak bardzo prawo autorskie musi reagować na zmieniającą się rzeczywistość.
Prof. Markiewicz w swojej najnowszej książce pokazuje, że prawo autorskie nie tyle nie nadąża za zmianami, ile stale próbuje je oswoić. Nieustannie musi odpowiadać na pytanie, gdzie kończy się ochrona, a zaczyna swoboda korzystania z kultury. Autor przywołuje orzeczenia sądowe, pozwala sobie na krytyczne komentarze wobec nich, otwarcie przyznając, że niektóre rozstrzygnięcia budzą jego wątpliwości, operuje w obszarze wątpliwości, pokazuje, że granica jest płynna i często sporna.
Atutem publikacji jest bogactwo przykładów, także ilustracyjnych, często zaskakujących, niekiedy wręcz anegdotycznych, ale zawsze intelektualnie prowokujących. Obok klasycznych sporów pojawiają się kwestie tak nieoczywiste jak uznanie GPS Art (artysta korzysta z systemu GPS i podąża wcześniej zaplanowaną trasą, aby stworzyć na mapie obraz) za utwór. Autor analizuje m.in. spory dotyczące przedłużenia ochrony prawnoautorskiej „Dziennika” Anne Frank, losy praw do „Piotrusia Pana”. Szeroko omawia granice inspiracji, a wśród przykładów pojawiają się Kicia Kocia i „Lokomotywa” Juliana Tuwima, okładki książek Zygmunta Freuda czy fotografia Emmanuela Rudnitzky’ego w ilustracji Marty Orłowskiej zamieszczonej na okładce książki Zyty Rudzkiej „Ten się śmieje, kto ma zęby” czy wykorzystanie rzeźby Krzysztofa M. Bednarskiego z nagrobka Krzysztofa Kieślowskiego na okładce książki Maszy Potockiej „Ja”.
„Utwór i twórca w prawie autorskim” to publikacja, która wymyka się schematowi podręcznika: bliżej jej do eseju prawniczego niż do suchego wykładu. Nie daje komfortu pewności – raczej wyczula na najdrobniejsze niuanse twórczości i jej ochrony. Dzięki klarownemu językowi i licznym przykładom może być wartościowa nie tylko dla prawników, ale także dla twórców, wydawców czy wszystkich, którzy na co dzień obcują z kulturą.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788384381670″/]










