Piątek, 25 lipca 2025
WydawcaMarginesy
AutorSylwia Góra
RecenzentTadeusz Lewandowski
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2025
Liczba stron304
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 7-8/2025

Na obszarze biografistyki trwa intensywny proces konstruowania herstorii. Nie chodzi w nim o odzyskiwanie kobiecych życiorysów przysypanych pyłem tyleż historii, co nieuwagi mężczyzn, rzecz zasadza się na zbudowaniu całkiem nowej opowieści dotyczącej udziału żeńskiej części społeczeństwa w kreowaniu zjawisk kultury. Osobiście takim próbom gotów jestem przyklasnąć, rzecz jasna, jeśli zapał w przewracaniu istniejącej hierarchii zasług nie zniweczy oczywistej wymowy faktów. Zgodzić się trzeba w zasadzie z nowym ujęciem specyficznego opisu repartycji ról płciowych w rozmaitych epokach. Właściwie nie tyle z zasadami, co z zarzutami płynącymi od mnóstwa pisarek: mężczyźni do niedawna zawłaszczali dla siebie w całości publiczne kariery.

Że jest teraz inaczej, świadczy między innymi omawiany tu tom. Sama autorka zdecydowanie podkreśla własny feministyczny punkt widzenia, do czego ma niezbywalne prawo. Pozostaje przy tym w zasadniczej sprzeczności z poglądami i ich wyeksponowaniem w wyborach wziętej na warsztat bohaterki. Prawda, Anna Iwaszkiewicz, z domu Lilpop, otrzymała staranne wychowanie, lecz – istotnie – bardziej domowe aniżeli formalne. W konsekwencji nawet jeśli wykazywała i nawet demonstrowała w drobnych literackich pracach, głównie jednak przekładowych, własną osobowość, to z poczuciem wyraźnie widocznej niższości.

Sylwia Góra stara się powiększyć, w „herstorycznym” ujęciu, sylwetkę żony Jarosława, zwalając jej niespełnienia (zdaniem biografki) na karb epoki nieprzychylnej kobiecym ekspresjom. Sporo racji w tym zarzucie jest, nawet jeśli on przesadzony. Zaznaczę wszelako, że w wysnuwaniu swych wniosków zachowuje stosowny umiar, rozumiejąc rolę, jaką dla siebie wybrała Anna. Przy czym Sylwia Góra stara się osobę z drugiego planu, Annę Iwaszkiewicz, wysunąć na plan pierwszy. Jak? Otóż biografce przyświeca ujęcie psychologiczne podczas kreowania obrazu żony Jarosława w trakcie rozplątywania wielu zapisków osobistych Anny, relacji innych świadków i obserwatorów minionego życia literackiego.

Psychoanalityczny rys książki podkreśla już tytuł, w oczywisty sposób wysnuty z powieściowego cyklu Prousta, jednego z ukochanych – oprócz Józefa Conrada – pisarzy bohaterki tomu. Przyjęty klucz ma służyć rozwiązaniu konkretnego problemu. Sylwia Góra ujmuje rzecz tak: „To małżeństwo – jedno z najsłynniejszych w Polsce w XX wieku – pozostaje zagadką literatury i biografistyki”.

Zagadkę roztrząsa Sylwia Góra, nie prowadząc narracji linearnej, lecz problemową, w pasmach kilku zagadnień. Układ absolutnie do przyjęcia, nawet jeśli koncepcje życiorysowe z niego wynikające nie w jednym przypadku budzić mogą, czasem wręcz powinny, niejakie zastrzeżenia.

[buybox-widget category=”book” ean=”9788368367623″/]

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ