
W pierwszym ćwierćwieczu Polski Ludowej bohaterka tej książki była figurą rozpoznawalną i wpływową. Symbolem, a zarazem legendą. Dzieło jej życia – Instytut Wzornictwa Przemysłowego – ciągle istnieje na warszawskim Nowym Mieście.
Z tej solidnie udokumentowanej biografii wynika, że już u schyłku międzywojnia wykazywała niemałą aktywność społeczną. Zapewne wynikało to z rodowodu. Dzieciństwo – dostatnie – spędziła w Sosnowcu, gdzie ojciec był właścicielem dobrze prosperującego przedsiębiorstwa budowlanego, lecz również działaczem Polskiej Partii Socjalistycznej, toteż w domu rodzinnym wychowywano ją w duchu żeromszczyzny. Po otrzymaniu świadectwa dojrzałości poszła w kierunku plastyki. Juwenilia zdradzały talent i malarski, i graficzny. Wtedy poznała luminarzy literatury: Antoniego Słonimskiego, Mariana Hemara, Juliana Tuwima. Ślady owych znajomości – w postaci frywolnych rymów – widnieją w sztambuchu Wandy Telakowskiej. Adorowała Jarosława Iwaszkiewicza, ale ten – z powszechnie wiadomych względów – odrzucał kobiece karesy. Miłością jej życia był chyba Michał Bylina. Studencki kolega po pędzlu, wkrótce renomowany grafik, potem ceniony malarz-batalista. O jego względy konkurowała z Teresą Roszkowską, obiecującą malarką i scenografką. Obiekt zainteresowania pogodził rywalki, poślubiając inną, zaś Telakowską niebawem pochłonęła sztuka reklamowa, a zwłaszcza dekoracyjna.
Istotny element jej życiorysu stanowiło powstanie warszawskie. Razem z matką wytwarzała – na Żoliborzu – świece, których blask rozświetlał punkty sanitarne i opatrunkowe. Po kapitulacji zrywu pozostała jeszcze przez kilkanaście dni w starannie zamaskowanej kryjówce domowej, opiekując się schorowaną rodzicielką. Koniec końców wydostały się z opustoszałych ruin stolicy.
Telakowska powróciła do niej w styczniu roku 1945, oferując usługi resortowi kultury. Za sprawą kontaktowości (Eugeniusz Szyr, Leon Kruczkowski, Karol Kuryluk) i wigoru oraz determinacji skłoniła władze komunistyczne do uwzględnienia w gospodarce planowej także atrybutów sztuki użytkowej. Wzorców realizacji tego zamierzenia poszukiwała w USA z pomocą Czesława Miłosza, ówczesnego dyplomaty w służbie komunistycznej. Natomiast za naszą granicą południową w detale zagadnienia wprowadzał ją pewien Czech, w którym się zauroczyła. Małżeństwo jednak Telakowskiej pisane nie było, ponieważ „poślubiła sztukę” (copyright by Janusz Minkiewicz). Sukcesywnie marginalizowana w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego – z przyczyn politycznych (bezpartyjna) – ostatnie lata żywota spędziła w ciemności. Spowodowanej postępującą ślepotą.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788368549669″/]













