
Gdy nasza drużyna przegrywa, ale tego samego dnia porażkę zalicza też zespół, który wcześniej odebrał nam punkty, złość nieco maleje. Jakby cudzy smutek był plastrem na nasze własne problemy. O jakim uczuciu tu mowa? O schadenfreude. Słowo to nie ma odpowiednika w języku polskim, najprościej rzecz ujmując, to radość z cudzego nieszczęścia. Mamy z nim do czynienia, śledząc media społecznościowe.
Niestety, w obecnych czasach emocje są regulowane za pomocą technik. Internet może oddalać młodych ludzi od ich własnych emocji, redukuje bogactwo ludzkich uczuć do prostych emotikonów. Młodzi ludzie wychowani w świecie cyfrowym mają trudności z nazwaniem i zrozumieniem własnych stanów emocjonalnych – napomina Umberto Galimberti, włoski filozof, profesor antropologii kulturowej i psychologii, we wstępie do niezwykle zajmującej publikacji, która jest skarbnicą informacji na temat emocji. Lektura z pewnością pozwoli lepiej rozumieć siebie. Mówienie o uczuciach, choć są częścią naszego życia, wcale nie jest proste. Ale przeżywanie ich to istota bycia człowiekiem.
Prawdziwą kopalnią uczuć jest literatura: powieści, wiersze, dramaty, a nawet bardzo krótkie opowiadania – wskazuje we wstępie Ola Pałka z Krakowskiego Klubu Filozoficznego Kalokagatia. Emocje tłumaczone są w „Wielkiej księdze” poprzez codzienne sytuacje bliskie młodym czytelnikom, ale także właśnie poprzez odwołania do literatury, filozofii, mitów – pojawiają się m.in. nawiązania do Szekspira, Kiplinga, baśni braci Grimm czy do Harry’ego Pottera.
Smutek został zilustrowany wierszem Wisławy Szymborskiej „Pożegnanie widoku”, opisowi próżności towarzyszy „Samochwała” Jana Brzechwy, rozdział poświęcony wyrzutom sumienia otwiera fragment „Pinokia” Carla Collodiego, zachwytowi patronuje cytat z „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa, a „Opowieść wigilijna” Dickensa przywołana została w opisie nienawiści. Dzięki takim literackim tropom książka może stać się dla czytelników początkiem własnych refleksji nad tym, jak różne dzieła opisują emocje i w jaki sposób bohaterowie literaccy przeżywają strach, radość, zazdrość czy samotność. To także zachęta, by wracać do znanych tekstów kultury i odkrywać je na nowo przez pryzmat uczuć.
Publikacja skierowana jest do starszych dzieci i młodzieży. Dużą jej zaletą jest sposób prowadzenia narracji. Autorzy potrafią opowiadać o trudnych uczuciach w sposób przystępny dla młodych czytelników – bez moralizowania, ale jednocześnie interesujący także dla dorosłych. Pokazują emocje jako coś naturalnego i potrzebnego, a nie problem, którego trzeba się pozbyć. Poprzez krótkie opowiastki wskazują, jak ważna jest umiejętność rozpoznawania własnych uczuć. Bo człowiek, który potrafi nazwać i zrozumieć swoje emocje, łatwiej buduje swoją tożsamość i podejmuje świadome decyzje.
Książkę zilustrowała Alessandra De Cristofaro, jej barwne ilustracje pomagają oswoić trudne tematy i nadają całości lekkości.
Warto sięgnąć także po inną książkę Umberta Galimbertiego wydaną w Polsce – „Dlaczego? 100 opowieści o filozofach dla młodych czytelników”. Autor w przystępny sposób wprowadza młodych odbiorców w świat filozofii, pokazując, że pytania o dobro, szczęście czy sens życia nie są abstrakcyjne, ale towarzyszą ludziom od wieków i dotyczą każdego z nas. Krótkie historie o filozofach zachęcają do filozofowania i uczą samodzielnego myślenia. Podobnie jak „Wielka księga emocji”, książka ta jest zaproszeniem do refleksji nad sobą i światem, dlatego może być wartościowym uzupełnieniem lektury o emocjach.











