
Najnowsza publikacja Grzegorza Leszczyńskiego
prowadzi czytelnika przez
rozległy świat książek dla młodych odbiorców.
„Wielkie małe książki” są próbą zapełnienia
luki w dziedzinie książek na temat
literatury dla dzieci i młodzieży. To
praca bardzo dziś potrzebna. I znakomita
podpowiedź dla wszystkich, którzy chcą
dokonywać świadomych wyborów z ogromu
propozycji wydawniczych dla młodych
czytelników.
W formie błyskotliwych esejów, przystępnych
i dalekich od języka naukowego
dyskursu znany badacz literatury dla dzieci
snuje własną opowieść o książkach. Wychodząc
od lektur dla najmłodszych – kołysanek
i rymowanych wierszy, przez znane
od lat baśnie, prowadzi czytelnika do nieoczywistych,
wpisujących się w oczekiwania
młodych czytelników lektur dla Young
Adults. Stawiając prowokacyjne skądinąd
pytanie o sens czytania książek w czasach
ponowoczesności, wysnuwa tezę, że lepiej
nie czytać niż czytać książki złe. Złe, czyli:
nudne, jałowe i monotonne. Bo takie właśnie
lektury, a nie Internet albo gry komputerowe
najskuteczniej zniechęcają do
czytania. „Jeśli książka ma zdobywać nowe
rzesze czytelników musi oddawać dynamizm
tego świata. Jeśli nie będzie przystawała
do oczekiwań młodego pokolenia
oraz jego psychicznych i intelektualnych
potrzeb, zostanie wyparta z horyzontu doświadczeń
(…)”. Ważne więc, by w książkach
dla młodych poza dobrze napisanym
tekstem wiele się działo, nawet jeśli my jako
dorośli odbiorcy za tym nie nadążamy
i najchętniej pozostawilibyśmy dzieciom
bezpieczny i niezmienny świat lektur, które
porywały nas samych przed laty. Tyle,
że świat jest dziś zupełnie inny, a oni chcą
w nim jak najpełniej uczestniczyć. Także
poprzez lekturę.
Bardzo ważny rozdział zatytułowany
„Sztuka książkowego uwodzenia” poświęca
autor roli ilustracji w książce – zwłaszcza
tej dla najmłodszego czytelnika, dla
którego pierwsze zetknięcie z książką
sprowadza się często wyłącznie
do warstwy wizualnej.
Dlatego niezwykle ważne jest wybieranie
książek dobrze zilustrowanych,
w których ilustracja wchodzi w dialog
z tekstem albo nawet stanowi paralelną
wobec tekstu opowieść. Sięgając po książki
zilustrowane na wysokim poziomie artystycznym
możemy świadomie kształtować
edukację estetyczną najmłodszych
nawet dzieci – pozostawiając tandetę, kicz
i bylejakość gdzieś daleko.
„Wielkie małe książki” uświadamiają,
jak ważny jest dobór literatury adekwatnej
do wieku dziecka, wartościowej zarówno
merytorycznie, jak i artystycznie. Na przekór
katastroficznym wizjom upadku czytelnictwa,
publikacja profesora Leszczyńskiego
„wyrasta z wiary w sens czytania,
w magiczną moc lektury, z przekonania,
że człowiek pozbawiony książki skazany
jest na banicję ze świata najgłębszych ludzkich
wartości”.










