
„Jest ponura i nudna. I w tym wszystkim prawie genialna” – tak o polskiej prapremierze dramatu Samuela Becketta „Czekając na Godota” w 1957 roku w warszawskim Teatrze Współczesnym (reżyserował Jerzy Kreczmar) napisał Jan Kott. Najważniejsza sztuka Irlandczyka została tu przywołana nie bez przyczyny, bo „Wyrok” Ishbel Szatrawskiej, dramatopisarki i teatrolożki, ma z nią wiele wspólnego. I tu, i tu mamy dwoje włóczęgów, obie postacie są zestawione kontrastowo, choć każdą z nich przenika poczucie beznadziei. Oba teksty odnoszą się do wojny, choć ich przesłanie odczytać można jako gorzką diagnozę stanu ducha społeczeństwa.
Kolejne skojarzenie – amerykański western i dość klasyczny obraz i motyw: oto dwóch łowców głów przemierza góry i lasy w poszukiwaniu złoczyńcy. U Szatrawskiej Franciszek Strzelecki i Czesław Majda to typy spod ciemnej gwiazdy, zostali wyznaczeni do wykonania wyroku na denuncjatorze. To jest ich dług wdzięczności do spłacenia. I tak się zaczyna ta historia, ale oczywiście po drodze wszystko się komplikuje, dochodzi do różnych spotkań i sytuacji granicznych.
„Wyrok” to krótka, ale wielowątkowa opowieść. Nie są znane ani konkretne miejsce akcji, ani konkretny czas. Ta płynność geograficzno-czasowa jest zamierzona. Wiadomo natomiast, że oto kończy się wojna, czas niepewności, zawieszenia pojęć i praw. Pojawiają się różnego rodzaju dylematy natury moralnej. Tytułowy wyrok może być rozumiany wieloznacznie: nie tylko jako literalny rozkaz, ale też wyrok sumienia, historii, losu.
Autorka „Toni” ma wielki talent do opowiadania, posługiwania się językiem, wykorzystania różnych figur i technik stylistycznych. Powieść ma potencjał sceniczny i filmowy. Adaptację może utrudniać jednak jeden mankament: choć pojawiają się dialogi, to centrum opowieści stanowią rozbudowane opisy i wewnętrzne konflikty postaci.
To opowieść o wojnie jako doświadczeniu granicznym, o chaosie moralnym po jej zakończeniu, o sumieniu, przemocy, winie, odkupieniu i rozrachunku z przeszłością. Szatrawska wskazuje czytelnikowi, że narracje wojenne, choć historyczne, wciąż są aktualne i „przerażająco” bliskie współczesności.
„Wyrok” Ishbel Szatrawskiej to książka brutalna, surowa, ponura, niespieszna. I w tym wszystkim niemal genialna.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788367121682″/]













