
Zakup tej książki dla małoletnich miłośników przygód (6-10 lat, jak zaleca wydawca) to najlepiej wydane pieniądze. Czeka na nich niemal 300 stron czytelniczej przyjemności! W końcu autorką książki jest pisarka z bogatym doświadczeniem (90 książek na koncie, w tym „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek”, które weszły do kanonu lektur szkolnych), niezwykle kreatywna, o bujnej wyobraźni, świetnie operująca językiem, który jest plastyczny i barwny, i która – jak mało kto – zaraża humorem.
„Zemsta karalucha” otwiera przezabawną serię „Tata w tarapatach” stworzoną przez Justyną Bednarek we współpracy z Bartkiem Broszem, ilustratorem, który swoją kreską doskonale oddał nastrój zwariowanej opowieści. A w tej historii „kotłuje się mnóstwo ludzi i zwierząt – nie mówiąc o przedmiotach”. Oto rodzina Wieczorków, w składzie: mama Eugenia (wynalazczyni), tata Gerard Filip (entomolog, czyli „badacz robali”), a także dzieci: Mirosław, Bogumiła, Marcelina i niemowlak Dydyś, oraz należące do rodziny zwierzęta: pies As, kotka Aspiryna, chomik Alfred i świerszcz Anastazja, wyruszają w podróż do Transylwanii. Co może pójść nie tak z taką ekipą? Wszystko! Drodzy czytelnicy dowiedzą się, do czego służy petityzator, maksymalizer, fryzjer, inwizybilator, spidyzator i bulbulizator, a także czemu nie można wkurzać karaluchów.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788310141545″/]











