Piątek, 30 października 2026

„Chcemy uratować rynek książki w Polsce. Chcemy mieć twórców, piszących książki być może nie wysokonakładowe, ale w inny sposób wartościowe. Chcemy mieć nie tylko wielkie sieci dystrybucyjne, ale także małe księgarnie. Jeśli tego nie uregulujemy, to ten rynek, w formie, jaką znamy, zniknie” – powiedziała ministra kultury Marta Cienkowska w rozmowie z Kulturą Liberalną.

Jak przekazała, ustawa o ochronie rynku książki jest przed etapem wpisu do prac legislacyjnych rządu, w konsultacjach międzyresortowych. Ponieważ są różne grupy interesariuszy, „wyważenie dokumentu legislacyjnego było bardzo trudne, dlatego prace trwały tak długo”.

„Powoli spływają uwagi do naszych propozycji. W momencie, kiedy zostaną one przyjęte przez pozostałe resorty, pojawi się wpis w wykazie prac legislacyjnych rządu” – wskazała szefowa resortu kultury.

Zapytana przez Sylwię Górę o to, czy ustawa zostanie wprowadzona w tej kadencji?, ministra Marta Cienkowska odpowiedziała: „Tak zakładamy. Przed nami jeszcze konsultacje społeczne. Nie będziemy jednak robić równocześnie konsultacji społecznych i międzyresortowych, raczej je rozdzielimy, bo po konsultacjach społecznych tekst ustawy może się w kilku szczegółach zmienić. Zdajemy sobie sprawę, że wydawcy będą chcieli powiedzieć swoje, dystrybutorzy swoje, a twórcy swoje. Ministerstwo musiało wyważyć wszystkie głosy w swojej propozycji. Rozmowy ze środowiskiem mogą trwać około miesiąca. Te międzyresortowe do półtora miesiąca, potem mamy jeszcze Stały Komitet Rady Ministrów, więc ustawa powinna być głosowana około marca 2027 roku”.

 

 

Podaj dalej
Autor: ET, fot. ET
Źródło: Kultura Liberalna
Rynek książki
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.