Poniedziałek, 20 lipca 2026

Ogromne centrum magazynowe Wildberries niedaleko Moskwy stało się celem ukraińskich nalotów. Są ofiary śmiertelne. Prezydent Ukrainy wskazał, że zakład był elementem dostaw komponentów do produkcji dronów i sprzętu nawigacyjnego.

„Ukraina przeprowadziła niszczycielski nalot na kluczową infrastrukturę rosyjską, wykorzystując setki dronów do ostrzelania celów położonych głęboko w kraju” — informuje amerykańskie wydanie dziennika „The Sun”.

Wskazuje, że wczesnym rankiem w sobotę nad ogromnym centrum logistycznym Wildberries w Elektrostalu unosiły się ogromne kłęby dymu. Siedziba firmy, często nazywanego „rosyjskim Amazonem”, znajduje się zaledwie 60 km od Kremla.

„W rozległym kompleksie magazynowym internetowego sklepu zginęło siedem osób, a dwadzieścia zostało rannych” – podaje „The Sun”.

Prezydent Ukrainy przyznał: „W odpowiedzi na rosyjskie ataki na naszą infrastrukturę cywilną, nasze miasta i społeczności, zaatakowano dwa duże obiekty logistyczne – w obwodzie moskiewskim i tambowskim”.

Komentatorzy proukraińscy przyjęli atak z entuzjazmem, stwierdzając, że to „prawdopodobnie najlepsza noc od dłuższego czasu. Wreszcie rozpoczęły się działania kontratakujące przeciwko węzłom logistycznym kontrolowanym przez Rosjan”.

Gubernator obwodu tambowskiego, Jewgienij Pierwyszow, potępił atak, nazywając go „zaplanowanym atakiem terrorystycznym na ludność cywilną”.

 

Wildberries to jedna z największych platform e-commerce w Rosji i krajach WNP, działająca jako internetowy marketplace, na którym tysiące sprzedawców oferują odzież, obuwie, elektronikę, kosmetyki, artykuły dla domu i wiele innych produktów.

Firma posiada rozbudowaną sieć magazynów oraz punktów odbioru zamówień, co pozwala na sprawną realizację dostaw na dużym obszarze. Dzięki swojej skali i rozwiniętej logistyce Wildberries odgrywa w rosyjskim handlu internetowym rolę porównywalną do tej, jaką Amazon pełni na wielu rynkach zachodnich, choć większy nacisk kładzie na model marketplace oraz odbiór przesyłek w lokalnych punktach niż na własną sprzedaż detaliczną.

Podaj dalej
Źródło: businessinsider.com.pl