
Raport „Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska” dr hab. Barbary Mróz-Gorgoń, obecnej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski, wywołał krytykę z powodu błędów i wykorzystania AI.
Katowice zostały w dokumencie umieszczone w „północnym centrum Polski”, natomiast Wrocław przypisano do północno-zachodniej części kraju. Krytycy zwrócili również uwagę na fragment dotyczący kompetencji językowych młodych Polaków. Według raportu 95 proc. młodego pokolenia ma płynnie mówić po angielsku, a dodatkowo „nierzadko” posługiwać się m.in. niemieckim, francuskim lub mandaryńskim. W raporcie znalazły się m.in. informacje o pięciorgu polskich noblistach (choć Polacy otrzymali osiem nagród Nobla, w tym dwie pokojowe).
Barbara Mróz-Gorgoń początkowo podkreślała, że przedstawiony w internecie dokument nie był częścią zamówienia Ministerstwa Sportu i Turystyki. Później, w rozmowie z Polsat News, potwierdziła jednak wykorzystanie sztucznej inteligencji.
Pełnomocniczka tłumaczyła, że opracowanie było materiałem roboczym wykorzystywanym w czasie prowadzonych badań i nie powinno było znaleźć się w przestrzeni publicznej. Przyznała jednocześnie: „Biję się w piersi, wykorzystywałam AI”. Według niej sztuczna inteligencja jedynie wspomagała pracę, a podstawowe badania zostały przeprowadzone rzetelnie.
Związany z Instytutem Sobieskiego ekspert ds. polityki zagranicznej i relacji translatlantyckich Sebastian Meitz sformułował zarzuty o szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji przy pisaniu raportu. „Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło 200 000 złotych w ramach zadania publicznego za raport wygenerowany przez AI?” – pytał Meitz, oznaczając m.in. autorkę raportu.
Podobne zarzuty formułował m.in. Łukasz Olejnik, ekspert od bezpieczeństwa informacji i prywatności. Przytaczając fragmenty raportu w zrzutach ekranu i w cytatach, Olejnik napisał, że „jednym z ciekawszych elementów raportu o Marce Polski jest jego metodologia. Dokument często przechodzi od wypowiedzi jednej osoby do twierdzenia o całych narodach, następnie do diagnozy psychologicznej, stamtąd płynnie do zaleceń strategicznych”. Jak napisał dalej, w raporcie „są i błędy faktograficzne, a co ciekawe, nawet sprzeczności w opisie własnego badania. Są liczby podawane bez źródeł. I bardzo daleko idące uogólnienia psychologiczne”.
Na oficjalnym profilu Ministerstwa Sportu i Turystyki na X napisano, że „prezentowany na Platformie X raport nie był przedmiotem zamówienia ani nie stanowił realizacji żadnej umowy, której stroną było Ministerstwo Sportu i Turystyki”. „MSiT podpisało umowę z wykonawcą (tj. Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy) podstrategii turystycznej Marka Polska” – widnieje we wpisie ministerstwa, z uwagą, że „wykonawca został wybrany w ramach konkursu po złożeniu stosownej oferty”.
„Głównym przedmiotem umowy było przygotowanie obszernego opracowania Strategia Marki Polska, a także przeprowadzenie badań (wywiadów pogłębionych, badań focusowych, warsztatów Design Thinking), organizacja konferencji Przyszłość Marki Polska, organizacja warsztatów eksperckich i paneli dyskusyjnych oraz udziału ekspertów w tworzeniu podstrategii” – wskazano we wpisie.
Ministerstwo podkreśliło, że „przedstawiony na Platformie X raport nie stanowił części umowy, ani nie był przedłożony w ramach sprawozdania”. Ponadto „do MSiT nie wpłynęła prośba o użycie logotypu, a informacja, że raport realizowany jest ze środków MSiT, jest nieprawdziwa”.
Meitz w kolejnym wpisie wytknął jednak, że na str. 2 raportu widnieje zdanie: „Projekt realizowany jest w ramach zadania publicznego Marka Polska – podstrategia turystyczna, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki na podstawie umowy nr 2025/0014/1251/UDOT/DT/BP/IS z dnia 5.06.2025 r.”.
W innym miejscu Meitz załączył zrzut ekranu z harmonogramu prezentacji raportu z 25 listopada 2025 r. w Warszawie. W harmonogramie konferencji Przyszłość Marki Polska – wydarzenia organizowanego przez Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy oraz Fundację Marka Polska Think Tank – widnieje wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys.
W rozmowie z Polsat News Mróz-Gorgoń podkreśliła, że „przedmiotem zadania nie był raport a badania”, a oprócz tego „to nie był raport, który był przedmiotem zamówienia; to jest zupełnie inny dokument”. Mróz-Gorgoń przyznała, że raport „na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się working progress (…). To jest taki dokument, który traktuje pracę w procesie” – tłumaczyła.
Podkreśliła, że „nie był to dokument, który był prezentowany nigdzie”. Dodała, że Akademii Leona Koźmińskiego przedstawiona została jedynie prezentacja multimedialna na podstawie prowadzonych badań. Tłumaczyła, że dokument, który komentują eksperci i publicyści „rzeczywiście nie powinien się znaleźć nigdy w przestrzeni publicznej”.
Barbara Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polska pod koniec lipca br. W rozporządzeniu zapisano m.in., że pełnomocnik ma koordynować działania administracji rządowej związane z tworzeniem, wdrażaniem i rozwojem spójnej marki narodowej. Celem rozwiązań ma być m.in. skuteczniejsze budowanie i ochrona wizerunku Polski w kraju i za granicą.
Nie ma już możliwości pobrania raportu „Polaków portret własny” ze strony Think Tank Marka Polska, ponieważ plik i podstrona zostały usunięte w wyniku ogólnokrajowej burzy merytorycznej dotyczącej błędów w dokumencie.












