
„Pod wodą ukryte są trzy symboliczne przedmioty, na pozór drobiazgi, celowo tam wrzucone przez trzy kobiety. Każdy jest symbolem czegoś, co uwiera: winy, przeżytej traumy, tęsknoty za bliską osobą” – mówi w rozmowie o książce „Ukryte na dnie” Danuta Chlupowa. Książka będzie miała premierę 26 października.
26 października ukaże się Pani pierwsza powieść wydana przez Wydawnictwo Szara Godzina – „Ukryte na dnie”. Czy mogłaby Pani opowiedzieć naszym czytelnikom kilka słów o sobie i o tym, co zaprowadziło Panią do pisania powieści historyczno-obyczajowych?
Z wykształcenia jestem ekonomistką, lecz przed ostatnie dwie dekady pracuję jako dziennikarka gazety i portalu internetowego dla i o mniejszości polskiej w Czechach. Już jako dziecko marzyłam o pisaniu książek, jako nastolatka wysyłałam opowiadania na konkursy literackie dla młodzieży organizowane przez czasopismo „Płomyk”. Raz zyskałam wyróżnienie, raz jedną z głównych nagród. To był dla mnie niesamowity sukces. Ale życie – rodzina, dzieci, praca zawodowa – zepchnęły marzenia o byciu pisarką na dalszy plan. Dopiero kiedy podjęłam pracę w gazecie i zaczęłam m.in. przeprowadzać wywiady z ludźmi, którzy byli świadkami różnych historycznych wydarzeń, wojennych i powojennych, zaczęłam myśleć o napisaniu powieści zainspirowanej historią.
Pani domem jest Zaolzie. Tu też rozgrywają się w większości Pani książki. Dla wielu czytelników podróż w czasie przez tę część Śląska Cieszyńskiego będzie podróżą w nieznane…
Trochę to sprostuję. Mniej więcej połowa moich powieści rozgrywa się na Zaolziu, czyli w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego, a połowa w jego polskiej części lub w innych regionach Polski – m.in. w Krakowie, Wielkopolsce, nad Bałtykiem. Zaolzie jest wciąż w Polsce mało znane, dlatego zawsze się cieszę, kiedy ktoś z czytelników mi mówi, że dzięki którejś z moich książek dowiedział się o nim czegoś ciekawego.
Pogranicze, gdzie od pokoleń przenikają się narody, języki, religie, kultury skłania do zadawania pytań o tożsamość, pamięć i historię bardziej niż gdzie indziej?
Myślę, że tak. Ale to nie dotyczy tylko polsko-czeskiego czy ściślej polsko-czesko-słowackiego pogranicza, które pojawia się w „Ukrytych na dnie”. To jest chyba charakterystyczne dla każdego przygranicznego regionu, czy to w Polsce czy gdzie indziej w Europie.
Uczy też patrzeć mniej czarno-biało i z pokorą dla ludzkich wyborów?
Na pewno! Tu nie można dzielić historii na „naszą” i „ich”, bo kiedy to zaczniemy robić, rodzą się nowe animozje i konflikty. I to nawet w rodzinach, bo te są często mieszane, polsko-czeskie czy nawet polsko-czesko-słowackie. Osobiście z dużą ostrożnością podchodzę do ludzkich wyborów poczynionych w czasach nam odległych, o wiele trudniejszych od czasów współczesnych.
Główna bohaterka Ilona przyjeżdża latem 2017 r. do rodzinnego Cierlicka, by zaopiekować się mamą i odpocząć nad sztucznym jeziorem…
Ilona jest pięćdziesięcioletnią kobietą, ma swoje życie, wyprowadziła się z rodzinnych stron. To jej pozwala patrzeć na różne wydarzenia z przeszłości z większym dystansem. Właściwie jest już pogodzona z tym, że rocznica jej ślubu i rocznica śmierci brata są tak blisko ze sobą powiązane. Ale nie wszyscy członkowie rodziny w ten sposób do tego podchodzą.
Nocą budzi Ilonę płacz mamy i niezrozumiałe słowa. To prowadzi ją i czytelników w przeszłość. Poznajemy najpierw losy jej babki Olgi w czasach II wojny światowej… Gdzie w przypadku losów Olgi i jej bliskich kończą się fakty, a zaczyna literacka wyobraźnia?
Główne postacie tej powieści są fikcyjne, jednak wydarzenia, które je spotkały, są dość mocno zainspirowane faktami. Trzy podstawowe wydarzenia, które wpłynęły na życie, wybory, a częściowo także charakter powieściowych bohaterów, to: aresztowanie i zamordowanie przez nazistów narzeczonego Olgi – ojca jej dziecka, wymiana ognia pomiędzy partyzantami a Niemcami w Beskidach, gdzie przez przypadek ucierpiało dwoje pasterzy owiec, a przede wszystkim powojenna budowa zapory wodnej w Cierlicku i związane z tym zmiany w życiu wsi i jej mieszkańców.
Życie córki Olgi, a matki Ilony – Gretka, przypadło na lata powojenne… Zapewne korzystała Pani nie tylko z archiwum i książek, ale też opowieści świadków?
Korzystałam ze wspomnień świadków, mnóstwa archiwalnych fotografii, a także kroniki gminnej z tamtych lat. Swoimi wspomnieniami dotyczącymi codziennego życia w tamtych czasach dzieliła się ze mną także moja mama, której młodość przypadła na ten sam okres co młodość Gretki, a mieszkała ( i nadal mieszka) we wsi sąsiadującej z Cierlickiem.
Z biegiem powieści coraz wyraźniej widać, że „ukryte na dnie” są nie tylko przedmioty, ale także tragiczne doświadczenia. Nieprzepracowana przeszłość żyje w kolejnych pokoleniach?
W mojej powieści tak. Kładzie się cieniem na relacje rodzinne. Rodzina przez dziesiątki lat jest podzielona, ponieważ Olga i jej brat Emil nie potrafią sobie nawzajem wybaczyć rzeczywistych czy tylko domniemanych krzywd, a gdy córka Olgi – Gretka pyta matkę o wuja Emila, spotyka się z niezasłużonymi pretensjami ze strony matki. Pod wodą ukryte są trzy symboliczne przedmioty, na pozór drobiazgi, celowo tam wrzucone przez trzy kobiety. Każdy jest symbolem czegoś, co uwiera: winy, przeżytej traumy, tęsknoty za bliską osobą.
W wielu rodzinach najboleśniejsze wydarzenia bywają przemilczane przez całe dziesięciolecia. Dlaczego milczenie tak często wydaje się łatwiejsze niż opowiedzenie prawdy?
Powody mogą być różne, czasem prawda może zbyt mocno zranić kogoś niewinnego, przemilczanie może być ochroną przed niesprawiedliwymi osądami ze strony otoczenia. W mojej powieści relacjom rodzinnym bardziej od samego przemilczania prawdy szkodzi brak przebaczenia, pojednania.
Czy jest jakaś myśl, pytanie albo emocja, z którą chciałaby Pani zostawić czytelników po zakończeniu tej opowieści?
Myślę, że „Ukryte na dnie” pełne są emocji, pytań i myśli, które na dłużej zostaną z czytelnikami. Nie chcę nikomu niczego sugerować, podsuwać pod nos, mówić: „zwróć uwagę na to czy tamto”. Każdy ma inną wrażliwość, inne spojrzenie na różne rzeczy, wreszcie inne osobiste doświadczenia.
Dziękuję za rozmowę
Magda Kaczyńska













