środa, 6 grudnia 2023
WydawcaDwie Siostry
AutorJacob Grimm, Wilhelm Grimm
TłumaczenieEliza Pieciul-Karmińska
RecenzentSebastian Walczak
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2023
Liczba stron272
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 11/2023

Michałku, nie będę ci czytała po raz kolejny baśni o „Czerwonym Kapturku”, bo jak sam dobrze wiesz, znasz go lepiej niż ja i jeszcze poprawiasz mnie, gdy przekręcę jakieś słowo, co doprowadza mnie do pasji. Weź, kup sobie tę nową książeczkę, którą wydały Dwie Siostry. Tam znajdziesz pięćdziesiąt innych baśni i na pewno przeczytasz na dobranoc więcej niż jedną, może nawet kilkanaście, bo raczej szybko po nich nie zaśniesz.

Historyjki są różne. Czasami śmieszne, czasami absurdalne, czasami jeszcze inne. Możesz się trochę bać, bo nie wszystkie dobrze się kończą, ale też nie jest tak, że te niepublikowane baśnie braci Grimm są tak krwawe, mroczne, brutalne, ponure, że bardziej wrażliwym oczy zajdą na zawsze mgłą, a uszy odpadną. A wiesz, że tu Kopciuszek nie nazywa się Kopciuszkiem, tylko Popielątkiem? W ogóle zobaczysz, że Grimmowskie historyjki mają bohaterów z krwi i kości. Zachwycisz się tą ludowością. Właśnie nie ludycznością, taką naciąganą, wystylizowaną, sztuczną, tylko autentyczną ludowością. I, uwaga! Oni się tam parzą! I to nie zawsze w związkach, czasami są z tego dzieciątka. Czasami też rodzą małpy („Człowiek w ogniu odrodzony”). Będzie również o mordujących królewnach („Pan Szast-Prast”) i dowiesz się, o czym rozmawia krwawa kiszka z wątrobianką („Dziwaczna uczta”). To jest tak dziwne, że aż wciągające. Możesz też przeczytać posłowie pani Elizy, ona doskonale uzupełnia i komentuje ten zbiór, a przede wszystkim opowiada genezę stopniowego cenzurowania kolejnych wydań baśni Wilhelma i Jacoba Grimmów. Bo to, że bracia Grimm nie napisali tych baśni, tylko je spisali z ludowych podań, to chyba wiesz?

Jak się znudzisz czytaniem, to pooglądaj sobie obrazki. Pani Michalina naprawdę się starała, żeby jeszcze bardziej wprowadzić cię w klimat opowieści. Są brzydkie i piękne jednocześnie. Ciekawe, nie?

Dobra, dosyć tego gadania. A teraz zejdź, proszę, z moich kolan, masz już czterdzieści lat i ważysz dziewięćdziesiąt kilogramów. Poza tym, dzieci się patrzą.

Podaj dalej
OCEŃ KSIĄŻKĘ