Piątek, 8 czerwca 2012
WydawcaWydawnictwo Literatura
AutorBarbara Ciwoniuk
RecenzentUrszula Witkowska
Miejsce publikacjiŁódź
Rok publikacji2012
Liczba stron188


Wiktoria nie ma łatwego życia. Nagle musi opuścić świat, który znała
od zawsze i odnaleźć swoje miejsce w nowej, trudnej rzeczywistości.
W wypadku giną jej rodzice, a ponieważ nikt z krewnych nie jest w stanie
zająć się i nią i jej malutkimi siostrami, dziewczyny muszą pogodzić
się z decyzją o rozłące. Na domiar złego, wszystko, co do tej pory było
Wiktorii bliskie i znajome, zostawia za sobą i z rodzinnej wioski, w której
życie rządzi się zupełnie innymi prawami, przenosi się do wielkiego
miasta. Świat zdaje się tam obcy i groźny. Zasady, którymi rządzi się
miasto są dla niej niezrozumiała. A na jej drodze pojawi się jeszcze wiele
niespodzianek… Bo poza dość nieprzyjemną kuzynką, nową szkołą,
klasą eksperymentalną i konsekwencjami, jakie może wywołać Internet
w służbie zawiści, pojawią się jeszcze rozterki miłosne pierwszego zakochania
i przejmująca tęsknota za domem, rodzicami i siostrami.

A jednak, bo przecież jakże by mogło być inaczej, wszystko zmierzać
będzie do mądrego i optymistycznego zakończenia.

Niektórym ta książka może wydać się nieco naiwna. Trochę jak
zasady pani Sawickiej (a właściwie Rona Clarka, bo to na podstawie
jego badań powieściowa nauczycielka Wiktorii pracuje z młodzieżą),
a jednak, jeśli się nad tym głębiej zastanowić, to właśnie w tej
naiwności zawiera się urok „A jeśli zostanę…” Barbary Ciwoniuk.
Zwłaszcza, że trafność spostrzeżeń Wiktorii, kiedy z zadziwieniem
obserwuje zachowania współczesnych ludzi pędzących z tłumem
w wielkim mieście, ich zaślepienie i wrogość (tym silniej widoczne
w skonfrontowaniu z postawą Wiktorii). Zdaje się, że jednak warto
czasem spojrzeć na świat oczyma dziecka czy nastolatka. Może się
okazać wtedy, że patrząc w tę samą stronę, co zwykle, zobaczymy
zupełnie inny świat…

Nie bądźmy więc za starzy, by od czasu do czasu czytać książki
dla młodzieży i nie dajmy się zwieźć pozorom, że młody człowiek
nie wie nic o życiu. Podobno wiek, to stan umysłu. I zdaje się, że ta
zasada działa w obie strony.

OCEŃ KSIĄŻKĘ