środa, 19 maja 2010
WydawcaNowy Świat
AutorPiotr Łopuszański
RecenzentTomasz Zb. Zapert
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2009
Liczba stron348


Powieści Zbigniewa Nienackiego o przygodach Pana Samochodzika są
do dziś niezwykle popularne i stanowią rzadki przykład spektakularnego
sukcesu pisarskiego. Niewątpliwie autor potrafił kreować wymyślne intrygi
wsparte przez Klio. Tuzin jego książek opisujących przygody Pana
Tomasza czyta kolejne pokolenie. W sumie ukazało się siedemnaście
powieści Nienackiego dla młodzieży. I kilka dla czytelników powyżej
18 roku życia, które też w PRL sprzedawano spod lady. Mam na myśli
„Uwodziciela”, „Dagone iudex”, a zwłaszcza „Raz do roku z Skiroławkach”,
porażające już głębią pierwszego zdania: „Obudził się z nabrzmiałym
prąciem, jak na zdrowego, czterdziestoletniego mężczyznę
przystało”. „Do napisania pracy o Nienackim skłoniła mnie niesłabnąca
popularność jego powieści o »Panu Samochodziku«. W antykwariatach
dawne wydania »Samochodzików« znikają jak świeże bułeczki a cykl
jest przez kilkoro innych autorów kontynuowany” – pisze Piotr Łopuszański,
znany wcześniej z ciekawej biografii Bolesława Leśmiana oraz
książki traktującej o miłosnych podbojach tego poety.

Autor odkrywa w życiorysie Nienackiego niejedną brudną plamę.
Po pierwsze jako współpracownik UB i KBW przyczynił się do
rozpracowania, a co za tym idzie likwidacji oddziału kapitana Stanisława
Sojczyńskiego „Warszyca”, walczącego z komunistami w Łódzkiem
i Piotrkowskiem w latach 1945-46. W nagrodę za dzielną
służbę nastolatek bez matury (sic!) został delegowany na studia do
ZSRR. Po powrocie pracował w prasie łódzkiej (pod nazwiskiem
Nowicki – Nienacki to literacki pseudonim). U schyłku lat 60. zakupił
gospodarstwo na Pojezierzu Iławskim – po Mazurach, którzy
wyjechali do NRF – i rozstał się z dziennikarstwem. Z radością –
czemu dał publiczny wyraz – przyjął wprowadzenie stanu wojennego.
Umundurowana władza to doceniła. Jako jeden z dwu pisarzy
(drugim był Marian Strużyński-Reniak) nie musiał oddawać do
depozytu broni palnej.

No votes yet.
Please wait...
OCEŃ KSIĄŻKĘ