
To powieść, która hipnotyzuje. Brzmi to jak wyjęte z najtańszego blurba, ale tak po prostu jest. Nie wiem, jak to robi Krasznahorkai, ale ta fraza, trochę patetyczna, nawet oschła, prorocza w tonie, sprawia, że w trakcie lub świeżo po lekturze przypatrujemy się ludziom uważniej i głębiej niż zwykle.
To najsłynniejsze i najważniejsze dzieło noblisty, które zyskało na popularności przede wszystkim dzięki filmowej adaptacji Béli Tarra z 1994 roku, dając asumpt do dyskusji o świecie prowincji jako zamkniętego kręgu, który to, opisany w inny niż dotychczas sposób, wzbudził zainteresowanie wielu badaczy kultury.
Krótko o treści: akcja utworu rozgrywa się w podupadłym węgierskim kołchozie, zamieszkanym przez garstkę zdesperowanych ludzi żyjących w biedzie i marazmie. Mieszkańcy, skłóceni i podejrzliwi wobec siebie, snują plany ucieczki z tego miejsca, gdy nagle powraca Irimiás: charyzmatyczny manipulant uznawany wcześniej za zmarłego. Ten obiecuje im nowy początek i wspólne przedsięwzięcie, wzbudzając nadzieję, która szybko okazuje się złudzeniem. Cena za ulegnięcie zbiorowej iluzji fałszywego proroka może być bardzo wysoka.
Powolne ukazywanie się katastrofy wiedzie czytelnika przez powtórzenia i długie, złożone składniowo zdania. Utwór może stać na jednej półce z arcydziełami modernizmu, ale nie tyle konstrukcja formalna jest tu nowatorska – sama narracja, jej istota, staje się drugim głównym bohaterem; z tematu, czasu i miejsca akcji Krasznahorkai czyni sedno opowieści równorzędne z samą fabułą.
To powieść o ludziach, którzy tracą zdolność do bycia razem w szczerości; to książka, w której nadzieja jest narzędziem manipulacji, a zwykła rutyna jest formą przeżywania apokalipsy. Trudno jest oddać wrażenia na papierze, ale chyba najlepszym porównaniem, czego możemy się spodziewać na kartach powieści, to takie swoiste połączenie „Wesela” Wyspiańskiego z „Saltem” w reżyserii Tadeusza Konwickiego.
To jest trudna, ale niesamowita lektura; wymaga uważności, żeby nie zgubić się w toku opowieści i na pewno nie na jeden wieczór. Utwór ten pozostaje kluczowym punktem odniesienia w dyskusjach o literaturze europejskiej końca XX wieku, zarówno jako przykład ekstremalnego stylu, jak i jako diagnoza społeczna. Dla czytelników i badaczy Krasznahorkai pozostaje autorem, którego warto czytać dla doświadczenia czegoś nieszablonowego.
[buybox-widget category=”book” ean=”9788383962283″/]













