
„Wszystko zaczęło się od kajaka”. To skrzydlate zdanie literatury polskiej rozpoczęło moją znajomość ze spuścizną bohatera tego monumentalnego tomiszcza. Rozkładającego curriculum vitae opisanego na czynniki pierwsze.
Łukasz Garbal, który z dobrym skutkiem wziął na biograficzny warsztat Jana Józefa Lipskiego oraz ród Wedlów, pieczołowicie podąża szlakiem życiowym niekoronowanego króla polskich reporterów. Przekonując, że koleje jego losów – znane choćby z tomów „Szczenięce lata”, „Ziele na kraterze”, względnie wywiadu rzeki pt. „Wańkowicz krzepi”, przeprowadzonego w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia przez Krzysztofa Kąkolewskiego, godnego sukcesora mistrza (o licznych publikacjach Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm nie wspominając) – czasami nie do końca odpowiadały prawdzie. Jednocześnie akcentuje, że obroty koła historii rzutowały na Wańkowicza cenzorskim debitem, medialnym przemilczeniem, pomówieniami oraz… spotkaniem z Temidą!
Nader wnikliwie ukazuje kresowy rodowód autora „Opierzonej rewolucji”, ujawnia jego aktywność polityczną, rzuca snop światła na relacje z małżonką oraz córkami, odsłania kulisy wszechstronnej działalności dziennikarskiej i pisarskiej. A także przedsiębiorczej. Bowiem dochody ze współzarządzania – razem z Marianem Kisterem – wydawnictwem Rój stanowiły istotny element zarobków Wańkowicza. Świadka sześciu epok. Dorastał pod zaborami, oglądał obydwie wojny światowe, w interbellum zyskał sławę, posmakował chleba emigracyjnego – konkretnie amerykańskiego, aby w końcu zacumować w porcie ojczystym, chociaż niesuwerennym.
Pewien mankament tej wysoce odkrywczej lektury dostrzegam w nachalnym poszukiwaniu odniesień do teraźniejszości. Exempla: porównanie Roju do Netfliksa, zbiórek gimnazjalnych na fundusze szkolne – do Patronite’a, zaś akcji dobroczynnych z czasów Drugiej Rzeczpospolitej – do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Wypada – i warto zarazem – podkreślić ogrom pracy badawczej autora. Widocznej również poprzez moc przypisów. Jestem przekonany, że niejeden z nich zawiera w sobie potencjał reporterski.











