środa, 25 stycznia 2023
Już ponad 65 mln sprzedanych egzemplarzy na całym świecie

Wydawnictwo HarperCollins Polska jesienią ubiegłego roku wznowiło dwa pierwsze tomy popularnego na całym świecie cyklu „Seria Niefortunnych Zdarzeń”.  Były to „Przykry początek” i „Gabinet gadów”.

Teraz dołączają do nich kolejne części z przygodami rodzeństwa Baudelaire: tom 3 zatytułowany „Ogromne okno”
i tom 4 – „Tartak tortur”.

„Seria Niefortunnych Zdarzeń” to prawdziwy literacki fenomen. Obejmująca (jak na opowieść o najbardziej pechowym rodzeństwie świata przystało) trzynaście książek, podzielonych na trzynaście rozdziałów każda, historia podbiła serca czytelników. Została przetłumaczona na 41 języków i sprzedała się w liczbie ponad 65 mln egzemplarzy na całym świecie.

W 2017 roku platforma streamingowa Netflix wyprodukowała na podstawie kultowych książek serial.

Jak zapowiada wydawca, następne tomy są w przygotowaniu. Jeszcze w tym roku planowane są premiery kolejnych czterech.

Autorem poczytnych książek jest Daniel Handler, lepiej znany pod pseudonimem Lemony Snicket,

Klimatu dopełniają charakterystyczne, ponure, czarno-białe ilustracje Bretta Helquista.

A tak o obu tomach (“Księga III – Ogromne okno”, “Księga IV – Tartak tortur”) pisała Dorota Koman na łamach “Magazynu Literackiego KSIĄŻKI”: Śmiać się czy płakać? Po lekturze dwóch kolejnych ksiąg „Serii niefortunnych zdarzeń” można – wzorem Ciotki Józefiny – zacząć bać się wszystkiego: domów na skarpie, wielkich okien w bibliotece, Bogu ducha winnych tartaków, łodzi żaglowych, a przede wszystkim (i słusznie!) złych ludzi pokroju Hrabiego Olafa. Można uwierzyć w złośliwość losu, chroniczny pech i nieustające nieszczęście. Można, czytając te książki, nabawić się lęków i opłacić lekturę koszmarnymi snami (a przynajmniej bezsennymi nocami), chyba że ma się wrodzone (lub nabyte) poczucie humoru, najlepiej równie czarne jak Lemony Snicket. Jeśli zaakceptuje się jego przewrotną narrację (nie mniej zaskakującą niż sposób polecania tej książki, od której czytania odstręcza sam autor, powtarzając co chwila zdania typu: „Mam nadzieję, że dla własnego dobra nie zamierzasz czytać tej książki”), kiedy znajdzie się przyjemność w śledzeniu jego skojarzeń, w igraniu z przyzwyczajeniami czytelników, w końcu – w zabawach ze słownikiem – to trudno tak inteligentnej i tak (czarno-) dowcipnej serii serdecznie nie polubić.

Autor: ET
Źródło: HarperCollins