środa, 31 lipca 2019
WydawcaGotów
AutorMonika Wojtkowiak
Recenzent(et)
Miejsce publikacjiWarszawa
Rok publikacji2019
Liczba stron256
Tekst pochodzi z numeru MLKMagazyn Literacki KSIĄŻKI 7/2019

Panama bardzo rzadko jest miejscem akcji powieści wydawanych w Polsce. Najsłynniejszą powieścią ostatniej dekady jest zekranizowana powieść Johna le Carré „Krawiec z Panamy”. Dużo wcześniej ukazała się powieść przygodowa „Panama” Wernera Quednaua i powieść Erika Zenceya o równie mało zaskakującym tytule „Panama”, której większość akcji dzieje się… we Francji. Obie dotyczą czasów, kiedy budowano Kanał Panamski. Dlatego z ogromnym zaskoczeniem przyjęłam informację o debiucie Moniki Wojtkowiak, która właśnie krajowi na styku Ameryk poświęciła swoją książkę. Kolejne zaskoczenie – że to powieść szpiegowska.

Główna bohaterka odziedzicza tajemniczy spadek i aby dowiedzieć się, co właściwie do niego należy, musi udać się do Panamy. Spadek? Panama? Kto kojarzy ten kraj ze słynnej afery „Panama Papers”, odnajdzie się szybko w klimacie powieści, a kto spodziewał się romansu z latynoskim Jamesem Bondem na rajskiej plaży gdzieś na archipelagu Bocas del Toro – srogo się zawiedzie. Natalia trafi w sam środek szemranych biznesów, ciemnych interesów, trzeba być czujnym, żeby nie pogubić się w siatce powiązań. Amerykański biznesmen, ksiądz o indiańskich korzeniach, członek kartelu narkotykowego…. Punkt ode mnie za panamskie miejsce akcji. Drugi za ciekawie skonstruowane postaci, kolejny za trafne spostrzeżenia, zwłaszcza w ocenie mentalności tubylców, i jeszcze jeden za dobre nasycenie powieści szczegółami, oddającymi atmosferę i topografię miejsc. Ale… zamieszczona na końcu książki mapka zapowiadała więcej przygód, więcej miejsc, gdzie toczyłaby się akcja. Zabrakło mi też w powieści bardziej mrocznego suspensu. Czuję spory niedosyt. Mam nadzieję, że autorka się dopiero rozkręca.

No votes yet.
Please wait...
OCEŃ KSIĄŻKĘ