szukanie
zaawansowane
 
Środa, 1 marca 2017

Między wierszami. Rozmowa międzynarodowa z Londynu

 Tak czy owak renomowaną restaurację wypełniła po brzegi stołeczna socjeta. Uwieczniana w kadrze przez licznych paparazzich trafiła na łamy prasy kolorowej. Tym samym jej czytelnicy mogli się naocznie przekonać, jakie to "Światowe życie" -  że przywołam piosenkę z repertuaru Wiesława Gołasa - wiodą: Janusz Sent, Jerzy Derfel, Janusz Tylman, Irena Santor, Danuta Błażejczyk, Andrzej Zieliński, Witold Dębicki, Hanna Bakuła, Katarzyna Walter, Justyna Sieńczyłło, Michał Ogórek, Andrzej Poniedzielski, Gaba Kulka, Roman Dziewoński, Tomasz Raczek, Grzegorz Kalinowski, o progeniturze Młynarskiego, tudzież Agacie Passent przez grzeczność nie wspominając.

"Grażyna Hase. Miłość, moda, sztuka" (Marginesy) zatytułowana jest książka Krzysztofa Tomasika, której prezentacja miała miejsce w siedzibie "Gazety Wyborczej". Pierwszą miłością urodziwej bohaterki wieczoru był niejaki Ryszard Manicki, ksywa "Ślepy", barwna postać Warszawy z lat gomułkowszczyzny, który stracił nogę w następstwie wypadku motocyklowego. "Najzabawniejsze anegdoty dotyczą licznych zakładów 'Ślepego' z młodymi góralami - o duże pieniądze - o to, kto wytrzyma dłużej z nogą zanurzoną w lodowatej wodzie górskiego potoku. Oczywiście nikt nie wiedział o protezie, w efekcie Manicki zawsze wygrywał. W końcu po Zakopanem rozeszła się informacja, na jakiego rodzaju oszustwo zostali nabrani górale, i 'Ślepy' nie mógł się już pokazywać na Podhalu".

Hase najpierw była asem w talii modelek Jadwigi Grabowskiej, ("Moda Polska"), a potem sama zajęła się tworzeniem ubiorów:"Na festiwal młodzieży do Sofii zaprojektowała dla żeńskiej części polskiej ekipy minispódniczki. Tuż przez wyjazdem okazało się jednak, że towarzysz Todor Żiwkow nie toleruje krótkich spódniczek, w związku z czym nakazano je... wydłużyć. Nie było czasu, więc operacja została przeprowadzona w drodze, trzeba było zorganizować krawcowe, które robiły to w pociągu. (...) Do innej sytuacji doszło w Polsce w czasie zjazdu Związku Młodzieży Socjalistycznej, który odbył się 9 grudnia 1968 roku w Zabrzu. Po części oficjalnej nastąpił pokaz młodzieżowej kolekcji Hase i występ Czesława Niemena. Wydarzenie było transmitowane przez telewizję, więc problemem były długie włosy muzyka, które chciano upiąć, na co on się nie zgodził. W związku z czym skrócono... relacje z jego występu".

Kreatorka mody, mieszkająca od niemal półwiecza na warszawskiej Starówce, wielokroć współpracowała z teatrem, telewizją i filmem. Przez jakiś czas wraz z mężem- scenografem i reżyserem Wowo Bielickim - pracowała w Wielkiej Brytanii. Artystyczna kolonia polska na początku lat siedemdziesiątych była tam większa: "Pewnego dnia do jadącego rolls-royce'em Polańskiego zadzwonił Skolimowski. 'Słabo Cię słyszę. Gdzie jesteś?' - zapytał Polański, sądząc, że Skolimowski telefonuje z Warszawy. 'W Londynie, dzwonię ze swojego samochodu'- usłyszał w odpowiedzi. Wtedy szybko nastąpiła riposta: 'Jureczku, poczekaj chwilę, tylko sięgnę po drugi aparat'?.

Do Pałacu Rzeczpospolitej zaprosiło wydawnictwo Zysk i S-ka, rekomendujące wywiad Witolda Górki z Tadeuszem Woźniakiem zatytułowany - jakżeby inaczej - "Zegarmistrz światła". Przy "Zapachu i smaku pomarańczy"(dosłownie i w przenośni) muzyk ujawniał kulisy półwiecznej obecności na estradzie: "Raz jeden - podczas nagrywania drugiej płyty, a w zasadzie pod koniec tej sesji - byłem już tak nieludzko zmęczony, że dałem się namówić na amfetaminę. To było moje jedyne doświadczenie z czymś innym niż 'maryśka'. Żeby było jasne - nie uważam 'maryśki' za narkotyk. Jestem zdecydowanym zwolennikiem jej legalizacji. Kiedy byłem z koncertami na Kaukazie, to tam zawsze pojawiał się ktoś, z reguły jakiś młody człowiek, kto przynosił haszysz. Ale to przecież tylko przedłużenie marihuany, więc nie jest groźne. (...) Nigdy nie odczułem jej negatywnych skutków. Jeżeli coś mi życie dezorganizowało i powodowało, że nie trzymam się planu, to był to alkohol. (...) Większa ilość sprawiała, że nie miałem kontroli nad tym, co robiłem i następnego dnia z całą ostrością obnażała się lichość tych pomysłów. Totalne nieporozumienie. Natomiast dosyć duże zasługi dla twórczości miał stan kaca, ponieważ próby pokonania tego załamania psychofizycznego potrafiły czasami owocować świetnymi pomysłami. Nie jestem odkrywcą 'kulturoznawczej' roli kaca, wielu artystów zwracało na to uwagę".

Artystyczna przygoda Woźniaka, zainaugurowana śpiewem w zespołach - jak wtedy mówiono  - mocnego uderzenia: "Dzikusy", "Tajfuny", "Akwarele", potem znaczona współpracą z "Alibabkami", a w końcu solowa droga rozpoczęła się w roku 1966 w stołecznej kawiarni "Ewa". Występ na organizowanej tam cyklicznie "Giełdzie Piosenki": ?traktowany był jako wejście na stałe do radia, czyli mógł otworzyć drogę do poważnej kariery. (...) To już było po czasie, kiedy jedynym, niepodzielnym władcą muzyki rozrywkowej w radiu był Władysław Szpilman, który bardzo pilnował, żeby do piosenki nie wdarło się nic podejrzanie nowoczesnego. Gdyby w tym czasie Szpilman ciągle rządził, nie byłoby żadnych szans na obecność big-beatowców w eterze. To by było nie do przyjęcia z estetycznego punktu widzenia. Dzisiaj myślę, że w wielu wypadkach miałby rację, rzadko zdarzały się tam utwory, których nie da się bez bólu wysłuchać.(...) Nasz wystąp? Myślę, iż był marny, ale chłopcy z zespołu 'Dzikusy' się nie zniechęcili i już kilka dni później zaprosili mnie ma Myśliwiecką, do programu III Polskiego Radia, gdzie nagrałem piosenkę 'Na dobre i złe'. To wtedy ich menedżer wziął mnie na rozmowę i powiedział, że mamy już w Polsce Tadeusza Woźniakowskiego. Tadeusz Woźniak, jako znak firmowy nie ma szans, zbyt podobny, ludzie będą się mylili. Wymyślił więc dla mnie pseudonim: Daniel Dan".

TP-RT
Materiał pochodzi z czasopisma "Magzyn Literacki Książki" Wydanie nr 245
REKLAMA
 
Nasze nowości wydawnicze
Książki z drobnymi defektami typu otarcia i zarysowania okładki, zagięte rogi, zabrudzenia lub zażółcenia bloku itp. 

Książki sprzedajemy z rabatem min. ...

"W teatrze ciągle jest najważniejszy człowiek i jego epopeja, chociażby był wiejskim głupkiem. Historię trzeba opowiedzieć, a nie wykrzyczeć! Ale to się zmienia i ta nowa efekciarska estetyka nie pasuje mi już. Ja jestem ...
1 2 3 4 5 6 7
RSS
 
Subskrybuj nasz newsletter
Jeśli chcesz być informowany o aktualnościach, podaj swój adres e-mail.
 
Popularne artykuły
Najczęściej czytane
Chmura tagów
Trwa indexowanie materiałów
lista będzie dostępna za moment.
1 Słowik
Kristin Hannah
"Słowik" Kristin Hannah to historia inspirowana biografią bohaterki francuskiego ruchu oporu, Andree de Jongh. Ale nie należy jej traktować nadto serio. A może inaczej: nie da się, po ...
2 Spójrz na mnie
Nicholas Sparks
"Spójrz na mnie" Nicholasa Sparksa traktuje o miłości, bo i o czym innym pisać może autor "Listu w butelce" czy "I wciąż ją kocham" ? A pisze jak zawsze, ani lepiej ani gorzej. Ten prozaik ...
3 Zanim się pojawiłeś
Jojo Moyes
"Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes - wyciskacz łez światowej sławy.
zobacz wszystkie
 
 
 
© Copyright 2005 Biblioteka Analiz | System optymalizowany do 1024x768+, windows-1250.

Wykonanie i opieka - ENCODE Pełne rozwiązania internetowe. www.encode.pl