Poniedziałek, 27 listopada 2017

Czytając „Labirynt duchów” Carlosa Ruiza Zafóna, przenosimy się – no oczywiście – do Barcelony, tym razem w lata pięćdziesiąte zeszłego wieku. Ponoć powieścią tą pisarz, nazywany Dickensem z Barcelony, kończy tetralogię „Cmentarz zapomnianych książek”, zapoczątkowaną w 2005 roku „Cieniem wiatru” (potem była „Gra aniołów” i „Więzień nieba”). A jak będzie naprawdę, przekonamy się pewnie niebawem.

Autor: carlos ruiz zafón